Ukamienowanie za stosunki homoseksualne i amputacja ręki za kradzież. Brunei wprowadza drakońskie prawo

Redakcja
03.04.2019 10:04
Brunei
fot. Melvin Jong/Xinhua News/East News

Kara śmierci przez ukamienowanie za seks między osobami tej samej płci oraz amputacja ręki za kradzież – te i inne surowe zasady przewidziane w prawie muzułmańskim obowiązują od środy w kodeksie karnym Brunei.

W publicznym wystąpieniu w środę władca Brunei, 72-letni sułtan Hassanal Bolkiah wyraził życzenie, by w jego kraju „coraz silniejsze było nauczanie islamu”. Nie przedstawił szczegółów.

Homoseksualizm już jest w Brunei uważany za przestępstwo, za które groziło do 10 lat więzienia. Zgodnie z nowym prawem uprawiające seks osoby tej samej płci zostaną ukarane, jeśli przyznają się do winy lub zostaną przyłapane na „przestępstwie” przez czterech świadków.

Surowe prawo w Brunei

W ramach zmian w prawie, które weszły w życie w środę, kara śmierci grozić będzie także za gwałt, niewierność małżeńską, rabunek oraz obrażanie proroka Mahometa. Za dokonanie aborcji przewidziana jest chłosta. Za przestępstwo uważane jest również nakłanianie muzułmanów do lat 18 albo ich zachęcanie lub nakazywanie im „przyjęcia nauczania religii innych niż islam”.

Nowe prawo ma zastosowanie przede wszystkim do muzułmanów, ale niektóre jego zapisy obejmują także pozostałą część ludności. W 420-tysięcznym Brunei wyznawcy islamu stanowią dwie trzecie mieszkańców.

Wprowadzenie surowych przepisów spotkało się z potępieniem na świecie. ONZ zaapelowała do władz Brunei, by zrezygnowały z „drakońskich kar”, obrońcy praw człowieka z Human Rights Watch określili nowy system kar jako „wyjątkowo barbarzyński”, a Amnesty International nazwały zmieniony kodeks karny Brunei „bardzo wadliwym i zawierającym liczne zapisy łamiące prawa człowieka”.

Aktor George Clooney i inni celebryci zaapelowali o bojkot luksusowych hoteli należących do Agencji Inwestycyjnej Brunei, na której czele stoi sułtan Hassanal.

Prawo Brunei przewiduje karę śmierci, ale ostatnią egzekucję wykonano w kraju w 1957 roku. Zdaniem ekspertów, na których powołuje się agencja dpa, jest raczej nieprawdopodobne, by do wykonywania kary śmierci miano powrócić. W 2014 roku w Brunei, mimo międzynarodowego oburzenia, zaczęto wprowadzać prawo szariatu, który przez kilka lat obowiązywał równolegle z prawem powszechnym. Środowe zmiany przypieczętowały implementację szariatu.

RadioZET.pl/PAP