Polka zaginęła w kurorcie. Mogła zostać uprowadzona! [NOWE FAKTY]

Redakcja
13.07.2018 14:57
Bułgaria
fot. Facebook

Trwają poszukiwania Aleksandry Fulary, która dwa tygodnie temu zaginęła w jednym z bułgarskich kurortów. Na temat jej zniknięcia pojawiają się różne hipotezy – jedna z nich mówi o tym, że kobieta mogła zostać porwana.

Aleksandra Barbara Fulara, trenerka karate z Bielska-Białej, która przebywała na wakacjach w kurorcie wraz z mężem i dwójką dzieci, zaginęła 30 czerwca, cztery dni po przybyciu do Pomorie. Ostatnio widziano ją ok. godz. 16 tego dnia (co zarejestrowały kamery hotelowego monitoringu). Według przypuszczeń lokalnych mediów zaginiona utopiła się podczas kąpieli w Morzu Czarnym na skutek tzw. martwej fali.

Zobacz także

Ale ew. utonięcie to niejedyna hipoteza, jaka pojawia się w związku z zaginięciem 41-latki. Fakt24.pl przytacza ustalenia śledczych, wedle których brana jest pod uwagę także teoria o uprowadzeniu Polki.

Na razie polscy i bułgarscy policjanci ściśle ze sobą współpracują, ale z uwagi na dobro śledztwa nie ujawniają zbyt wielu informacji. Sprawę monitoruje także polska ambasada w Sofii. Z kolei w mediach społecznościowym pojawiły się (wielokrotnie udostępniane) ogłoszenia i apele o pomoc w odnalezieniu pani Aleksandry:

RadioZET.pl/Fakt24.pl/PAP/DG/MP