Giną walcząc o... tańsze metro. Wielkie protesty w Chile

21.10.2019 19:47
Chile protesty
fot. AP/Associated Press/East News

Jedenaście osób zginęło w trwających kilka dni protestach w Chile – podaje PAP. Mieszkańcy stolicy kraju, Santiago, nie godzą się na podwyżki cen biletów za metro.

Chcesz wiedzieć wszystko pierwszy? Dołącz do grupy Newsy Radia ZET na Facebooku

Protesty w Chile trwają już trzeci dzień. Jak podała burmistrz stolicy, Karla Rubilar, zginęło już 11 osób.

Trzy osoby zginęły przedwczoraj (sobota), osiem wczoraj

Karla Rubolar, burmistrz Santiango

Burmistrz zdementowała tym samym informacje o siedmiu ofiarach, podawanych do tej pory przez media. Wiadomo, że pięć osób zginęło w pożarze zakładu odzieżowego, a kolejne dwie w pożarze supermarketu.

Zobacz także

Dziś na ulicach Santiago pojawiło się wojsko. Agencje prasowe podkreślają, że podobnego napięcia nie było w tym państwie od czasów reżimu generała Augusto Pinocheta (1973-1990).

W mieście obowiązuje godzina policyjna. Transport jest sparaliżowany. Nie działa większość linii metra, będącego osią niezgody między mieszkańcami a władzą.

Zobacz także

Władze wysłały do stłumienia zamieszek 10 tys. uzbrojonych policjantów. Służby aresztowały blisko 1,5 tys. osób. Używają armatek wodnych i gazu łzawiącego.

RadioZET.pl/PAP