Porwany i sprzedany za 3,5 tys. zł. Rodzice odnaleźli swoje dziecko po 32 latach

20.05.2020 12:14
Mao Yin z matką
fot. YouTube.com/screen

Mężczyzna, który 32 lata temu został uprowadzony w mieście Xian, stolicy prowincji Shaanxi w północno-zachodniej części Chin, ponownie spotkał się ze swoją biologiczną rodziną. Stało się to możliwe dzięki technologii rozpoznawania twarzy.

Mao Yin zaginął 17 października 1988 roku. Mao Zhenjing na chwilę spuścił syna z oczu, kiedy wracali ze żłobka. Dwulatkowi zachciało się pić, więc jego ojciec przystanął przed hotelem. Gdy odwrócił wzrok, chłopiec zniknął.

Rodzice natychmiast wszczęli poszukiwania. Matka chłopca Li Jingzhi rzuciła nawet pracę, by w 100 procentach poświęcić się sprawie. Rozdała około 100 000 ulotek w ponad 10 prowincjach i gminach. Od 1999 roku często pojawiała się też w chińskiej telewizji, prosząc o pomoc w znalezieniu dziecka.

Kobieta sprawdziła ponad 300 zgłoszeń i tropów. Niestety, żaden nie prowadził do jej syna. W 2007 roku zaangażowała się w końcu w działalność chińskiej fundacji "Baby Come Home" i przez wiele lat pomagała rodzinom w odnalezieniu ich porwanych dzieci.

Zobacz także

Mao Yin spotkał się z rodzicami
fot. STR/AFP/East News

Odnaleźli porwanego syna po 32 latach

Jak udało się odnaleźć 34-latka? Policjanci, wykorzystując specjalistyczne oprogramowanie, na postawie fotografii 2-letniego Mao Yina stworzyli prawdopodobny portret dorosłego porwanego. Obraz porównano z danymi zgromadzonymi w krajowej bazie.

Jak podaje BBC, w kwietniu policja otrzymała informację o mężczyźnie z prowincji Syczuan w południowo-zachodnich Chinach, który wiele lat wcześniej adoptował chłopca. Policja postanowiła sprawdzić ten trop i przeprowadziła badania DNA. Okazało się, że 34-letni Gu Ningning jest spokrewniony z Mao Zhenjingiem i Li Jingzhi.

Po 32 latach rodzina spotkała się na konferencji prasowej zorganizowanej przez policję. „Nie chcę, żeby mnie zostawił. Nie pozwolę mu już mnie zostawić” - mówiła wzruszona matka 34-latka Li Jingzhi. Mao Yin chce teraz przeprowadzić się na jakiś czas do swoich biologicznych rodziców, by lepiej ich poznać.

Odnaleziony po 32 latach Chińczyk po uprowadzeniu w 1988 roku został sprzedany bezdzietnemu małżeństwu za 6000 juanów (około 3,5 tysiąca zł). Dziś prowadzi firmę zajmującą się wystrojem wnętrz. Policja nie chce ujawniać tożsamości jego przyszywanych rodziców.

Zobacz także

RadioZET.pl/BBC/9news.com.au