Zamknij

Chiny przeprowadzają nielegalne testy broni atomowej? Ostra reakcja USA

16.04.2020 20:56
testy broni atomowej
fot. Fox News/ Screen

Chiny przestrzegają moratorium na testy jądrowe i zobowiązań międzynarodowych – zapewnił w czwartek rzecznik chińskiego MSZ Zhao Lijian. Zaprzeczył sugestiom Departamentu Stanu USA, że Pekin mógł przeprowadzać nielegalne próby broni nuklearnej o niskiej mocy.

Chcesz wiedzieć wszystko pierwszy? Dołącz do grupy Newsy Radia ZET na Facebooku

„Amerykańska krytyka Chin jest całkowicie bezpodstawna, nie ma oparcia w faktach i nie jest warta odpierania” - oświadczył Zhao na rutynowym briefingu prasowym w Pekinie.

Zobacz także

„Chiny zawsze przyjmowały odpowiedzialną postawę i sumiennie wywiązywały się z międzynarodowych zobowiązań i złożonych obietnic” - dodał chiński rzecznik.

Departament Stanu USA wyraził w środę czasu miejscowego zaniepokojenie "wysokim poziomem aktywności" w Lob Nor, miejscu chińskich prób nuklearnych, sugerując, że Pekin mógł przeprowadzać tam próby broni jądrowej o niskiej mocy.

Takie stwierdzenia znalazły się w raporcie dotyczącym kontroli zbrojeń, o którym jako pierwszy napisał "Wall Street Journal". USA oskarżają Chiny o brak transparentności i blokowanie danych przesyłanych na potrzeby międzynarodowego nadzoru atomowego.

Posłuchaj podcastu

Zobacz także

Waszyngton nie przedstawił jednak bezpośrednich dowodów na to, że Pekin przeprowadzał testy bomb jądrowych. Podobnie jak USA, Chiny nie ratyfikowały Traktatu o całkowitym zakazie prób z bronią jądrową, ale ogłosiły moratorium na eksplozje. Ratyfikacja nakładałaby na Pekin obowiązek dopuszczenia międzynarodowych inspekcji.

Zobacz także

Zarzuty dotyczące rzekomych testów jądrowych mogą dodatkowo pogorszyć relacje pomiędzy Chinami a USA, które są obecnie bardzo napięte między innymi w związku z pandemią koronawirusa – oceniają komentatorzy. Waszyngton twierdzi, że zaniedbania i brak przejrzystości chińskich władz przyczyniły się do rozwoju epidemii w chińskim mieście Wuhan w kryzys na skalę światową. Pekin zaprzecza.

RadioZET.pl/PAP