Zamknij

Chiny strzelają w Tajwan rakietami. Rośnie napięcie na linii Pekin-Tajpej

05.08.2022 07:47
Chiny
fot. The Eastern Theater Command of the Chinese People's Liberation Army/Xinhua/East News

Chińska armia wystrzeliła rakiety w stronę wód otaczających Tajwan, a nawet cztery z nich miały przelecieć nad Tajpej. Ponadto chińskie samoloty naruszyły w piątek rano linię mediany Cieśniny Tajwańskiej, a Tajwan uruchomił swoje siły, by monitorować sytuację - podał Reuters.

Chiny od czwartku prowadzą bezprecedensowe manewry wojskowe na wodach i w przestrzeni powietrznej otaczających Tajwan. To reakcja na niedawną wizytę na wyspie spikerki Izby Reprezentantów USA Nancy Pelosi, przeciwko której Pekin stanowczo protestował.

W piątek rano liczne chińskie okręty i samoloty wojskowe przekroczyły linię mediany Cieśniny Tajwańskiej, nieformalnej granicy pomiędzy ChRL a Tajwanem - poinformowało tajwańskie ministerstwo obrony.

Chiny strzelają w Tajwan rakietami. Rośnie napięcie

Tajwan uruchomił własne samoloty, okręty i systemy rakietowe, by monitorowały sytuację. Tajwańskie wojsko podnosi gotowość bojową, ale nie będzie dążyło do wojny - zaznaczono w komunikacie resortu.

Japońskie ministerstwo obrony, które śledzi chińskie działania, poinformowało, że nawet cztery pociski wystrzelone przez Chiny przeleciały nad stolicą Tajwanu, Tajpej. Pięć rakiet uderzyło natomiast w ekskluzywnej strefie ekonomicznej Japonii, przeciwko czemu Tokio zaprotestowało kanałami dyplomatycznymi.

Resort obrony Tajwanu oświadczył, że pociski leciały wysoko w atmosferze i nie stanowiły zagrożenia. Nie podało jednak szczegółów dotyczących ich trajektorii, uzasadniając to kwestiami wywiadowczymi. Premier Tajwanu Su Ceng-czang potępił działania Pekinu, określając Chiny jako „złego sąsiada”. Ocenił, że postępowanie ChRL potępiają również okoliczne kraje i świat.

"Bezprecedensowe" działania Pekinu. Reakcja na wizytę Pelosi

Specjalistka ds. bezpieczeństwa w Azji z waszyngtońskiego think tanku German Marshall Fund of the United States Bonnie Glaser określiła doniesienia o czterech pociskach przelatujących nad Tajpej jako „bezprecedensowe”. - Moim zdaniem większym zagrożeniem jest to, że Chiny przeprowadzają próbę blokady, pokazując, że mogą zablokować porty i lotniska Tajwanu i uniemożliwić dostawy - zaznaczyła.

Ministerstwo obrony ChRL oświadczyło, że manewry są reakcją na „zmowę i prowokację USA i Tajwanu”, która - wedle słów rzecznika chińskiego resortu - „popchnie Tajwan w przepaść nieszczęścia i sprowadzi katastrofę” na jego mieszkańców.

Nancy Pelosi, która trakcie podróży do krajów Dalekiego Wschodu i obecnie przebywa w Japonii, powiedziała dziennikarzom, że Chiny nie mogą izolować Tajwanu poprzez uniemożliwianie wizyt zagranicznych urzędników.

- Tu nie chodzi o mnie, lecz o Tajwan - dodała. Zapewniła przy tym, że jej wizyta nie miała służyć zmianie status quo w regionie. Biały Dom potępił działania Chin, określając je jako nieodpowiedzialne. Jednocześnie ocenił, że taka reakcja Pekinu będzie trwała przez kilka dni.

RadioZET.pl/PAP

C