Dysydent aresztowany podczas audycji na żywo [WIDEO]

Redakcja
03.08.2018 11:54
Chiny. Dysydent Wenguang Sun aresztowany podczas audycji na żywo
fot. VOAChinese/Twitter

Chiński dysydent został aresztowany przez służby bezpieczeństwa podczas rozmowy na żywo w telewizji Głos Ameryki (VOA). Profesor Wenguang Sun zniknął bez śladu. Podczas audycji było słuchać, jak powstrzymuje policjantów przed próbą jego aresztowania.

Chcesz wiedzieć wszystko pierwszy? Dołącz do grupy Newsy Radia ZET na Facebooku

Jak donosi agencja AFP, emerytowany naukowiec Sun Wenguang należy do najdłużej obserwowanych przez władze komunistyczne krytyków reżimu. 

Podczas czwartkowej rozmowy telefonicznej ze studiem telewizji chińskiej wersji VOA w mieszkaniu profesora w mieście Jinan we wschodnich Chinach pojawili się funkcjonariusze policji.

Zobacz także

Dysydent poinformował widzów, że nagle w jego lokalu pojawiło się ośmiu intruzów. – To nielegalne przychodzić do mojego domu. Tu jest wolność słowa – zdążył powiedzieć 84-letni naukowiec, zanim urwał się z nim kontakt na antenie telewizji.

Od tamtej pory nie ma kontaktu z dysydentem. Nie wiadomo również, gdzie się znajduje. Głos Ameryki dowiedział się od źródeł w prowincji Szantung, że Sun jest przetrzymywany pod nadzorem władz. Jak dotąd nie pojawiły się żadne oficjalne informacje o jego zatrzymaniu lub innych działaniach policji przeciwko niemu.

Znajoma profesora, Li Hongwei, potwierdziła w rozmowie z brytyjską rozgłośnią BBC, że Sun został zabrany z domu przez policjantów. Wyraziła przypuszczenie, że wraz z żoną przetrzymywany jest w hotelu, gdzie już wcześniej był więziony.

Zobacz także

Agencja AFP przypomina, że Sun Wenguang w ubiegłym miesiącu opublikował list otwarty do przewodniczącego Chińskiej Republiki Ludowej Xi Jinpinga w sprawie polityki Państwa Środka wobec państw afrykańskich.

Pobity i zatrzymywany

84-letni dysydent był jednym z sygnatariuszy Karty 08, manifestu chińskich intelektualistów i obrońców praw człowieka opublikowanego w 2008 roku. Wzywano w nim komunistyczne władze Chin do demokratycznych reform.

Jak podał Głos Ameryki, dysydent ukończył Wydział Fizyki na Uniwersytecie Shandong. W przeszłości był wielokrotnie więziony m.in. podczas rewolucji kulturalnej w latach 60. ubiegłego stulecia. Profesora próbowano represjonować przez np. zmniejszenie jego akademickiej emerytury.

Sun Wenguang został dotkliwie pobity w 2009 roku, kiedy próbował złożyć hołd Zhao Ziyangowi – komunistycznemu dygnitarzowi, który próbował podjąć dialog z protestującymi studentami w 1989 roku na placu Tiananmen w Pekinie.

75-letni wówczas profesor informował, że doznał urazów rąk i nóg oraz złamano mu trzy żebra. Według dziennika „New York Times” Sunowi odmówiono wydania paszportu, więc nie może opuścić Chin.

Badaczka Chin z nowojorskiej organizacji Human Rights Watch Maya Wang oceniła w rozmowie z BBC, że zatrzymanie Suna w czasie wywiadu odzwierciedla „codzienną rzeczywistość” działaczy praw człowieka w Chinach.

– W każdej chwili policjanci mogą (przyjść) i ich zabrać tam, gdzie będą przesłuchiwani, przetrzymywani, torturowani […] tylko dlatego, że podważali narrację władz i rozmawiali z zagranicznymi mediami – powiedziała Wang.

Zobacz także

RadioZET.pl/AFP/PAP/PTD