Pijany Polak dryfował na łodzi. Nie był w stanie mówić

Redakcja
26.08.2018 14:09
Pijany Polak dryfował na łodzi. Nie był w stanie mówić
fot. East News

- Nie mogliśmy nawiązać z nim żadnego kontaktu - mówią członkowie ekipy ratowniczej, która w chorwackim porcie ratowała 48-letniego Polaka. Okazało się, że mężczyzna miał 2,65 promila alkoholu we krwi. 

Chcesz wiedzieć wszystko pierwszy? Dołącz do grupy Newsy Radia ZET na Facebooku

Załoga portu w chorwackiej Rogoznicy otrzymała sygnał o niewielkiej, czterometrowej łodzi dryfującej nieopodal przylądka Planka. Na jej pokładzie znajdował się żeglarz, który nie dawał oznak życia. Ratownicy podejrzewali, że mężczyzna mógł zemdleć. Natychmiast wyruszyli na pomoc. 

Gdy zespół ratunkowy podpłynął pod wskazane miejsce, ich oczom ukazał się pijany Polak. Kapitan portu Ante Mijalićw w rozmowie z lokalnymi mediami powiedział, że mężczyzna nie był w stanie wypowiedzieć ani jednego słowa. Ponadto stwierdził, że do tej pory nie widział tak pijanego żeglarza. 

Zobacz także

Polak zostanie ukarany za szereg przewinień: sterowanie jachtem pod wpływem alkoholu, brak winiety pozwalającej na żeglowanie w Chorwacji oraz narażenie innych na niebezpieczeństwo.

RadioZET.pl/DG