Zamknij

Polsce grozi promieniowanie z Czarnobyla? Jest odpowiedź ministerstwa i PAA

18.04.2020 14:55
Czarnobyl
fot. Volodymyr Shuvayev/AFP/East News

Sytuacja radiacyjna na terenie Polski pozostaje w normie. Nie ma zagrożenia dla zdrowia i życia mieszkańców naszego kraju - poinformowało Ministerstwo Klimatu w odpowiedzi na doniesienia, że wskutek pożarów wokół elektrowni w Czarnobylu grozi nam skażenie promieniotwórcze. W podobnym tonie utrzymany jest komunikat Państwowej Agencji Atomistyki. 

Oświadczenia obydwu rządowych instytucji mają związek z pożarem, do którego doszło 4 kwietnia w strefie wykluczenia wokół Czarnobylskiej Elektrowni Jądrowej na Ukrainie. Po 10 dniach strażakom udało się zwalczyć otwarty ogień. Niektóre odcinki wciąż jednak się tlą.

Zobacz także

- W akcji gaśniczej na terytorium pięciu leśnictw w strefie wykluczenia bierze w sobotę udział ponad 700 osób i ponad 160 jednostek sprzętu, w tym trzy śmigłowce - poinformowała w sobotę ukraińska państwowa służba ds. sytuacji nadzwyczajnych. W piątek zrzucono z nich 268 ton wody. Nie ma tam otwartego ognia - oświadczono.

Ministerstwa Klimatu i PAA uspokajają 

"Sytuacja radiacyjna na terenie Polski pozostaje w normie. Nie ma zagrożenia dla zdrowia i życia mieszkańców naszego kraju [...] Stanowczo zaprzeczamy pojawiającym się w przestrzeni publicznej, nieprawdziwym informacjom w tym zakresie. Jednocześnie zapewniamy, że służby nadzorowane przez Ministra Klimatu na bieżąco monitorują sytuację" - napisano w komunikacie Ministerstwa Klimatu.

Resort wskazał jednocześnie, że Państwowa Agencja Atomistyki stale śledzi sytuację radiacyjną w Polsce oraz pozostaje w kontakcie ze stroną ukraińską. PAA wydała już zresztą w tej sprawie osobny komunikat. 

"W związku z pojawiającymi się w przestrzeni publicznej, nieprawdziwymi informacjami na temat rzekomego wystąpienia skażenia promieniotwórczego na terenie Polski, Państwowa Agencja Atomistyki stanowczo zaprzecza tego rodzaju informacjom" - podkreśliła Agencja

"W strefie wykluczenia i strefie bezwarunkowego wysiedlenia trwa dogaszenie tlącej się ściółki. Silne powiewy wiatru zwiększyły obszar objęty akcją, ale w dalszym ciągu nie ma zagrożenia dla kluczowych obiektów znajdujących się w strefie, tj. czarnobylskiej elektrowni jądrowej oraz miejsca przechowywania wypalonego paliwa jądrowego"

- wskazała PAA. Jak zaznaczono, sytuacja radiacyjna na terenie Polski "pozostaje w normie". - Nie występuje zagrożenie dla zdrowia i życia ludności na terenie kraju - napisano. Agencja przywołała też komunikat Narodowego Centrum Badań Jądrowych w związku z rozpowszechnianymi w piątek, "nieprawdziwymi informacjami o rzekomym zagrożeniu radiacyjnym wykrytym lub spowodowanym na terenie Centrum".

"W instytucie nie występują i nie miały miejsca żadne zdarzenia nietypowe czy problemy techniczne, które mogłoby budzić niepokój"

zapewnił cytowany w komunikacie NCBJ dr Marek Pawłowski. Zaznaczył, że służby ochrony radiologicznej Centrum nie rejestrują "żadnych odczytów wskazujących na anomalie w poziomie promieniowania tła". Wyjaśnił jednocześnie, że właściwą instytucją do udzielania informacji o sytuacji radiacyjnej w Polsce i poza granicami jest Państwowa Agencja Atomistyki, "która nie donosi o żadnym zagrożeniu dla terenu naszego kraju".

Czy grozi nam promieniowanie?

Jak przekonuje dziennikarz Onetu Patryk Motyka, zajmujący się na co dzień tematyką naukową, promieniowanie nie grozi naszemu krajowi z dwóch powodów. Po pierwsze, z powodu odległości, jaka dzieli nas od ukraińskiego reaktora. 

"Nawet gdyby chmura skierowała się idealnie nad Polskę, stężenie związków niebezpiecznych byłoby bardzo niskie. Nawet po samym wybuchu reaktora w 1986 r. Polacy nie zostali narażeni na utratę zdrowia – to fakt naukowy, choć pewnego rodzaju legendy i przekonania do dziś powielają nieprawdziwe informacje, że było inaczej"

- czytamy w artykule. Po drugie zaś, większość niebezpiecznych substancji z Czerwonego Lasu, znajduje się w glebie. "W popiele z płonących drzew nie będzie ich dużo. Dziś z powodzeniem nieopodal lasu żyje obfita flora i bogata fauna" - pisze Motyka. 

Zobacz także

RadioZET.pl/PAP/Twitter/Onet.pl