Zamknij

Po tragedii w Koszalinie kolejny kraj skontroluje „escape roomy”

Redakcja
07.01.2019 23:06
Po tragedii w Koszalinie kolejny kraj skontroluje „escape roomy”
fot. Shutterstock

Po tragicznym pożarze „escape roomu” w Koszalinie, kontrole tego typu miejsc zapowiadają Czesi. Mają rozpocząć się w najbliższych dniach. Kontrole będą wyrywkowe.

Chcesz wiedzieć wszystko pierwszy? Dołącz do grupy Newsy Radia ZET na Facebooku

-  Skupimy się na wyjściach ewakuacyjnych, na tym, czy obiekty zostały prawidłowo dopuszczone do użytku i na podobnych sprawach. Przez pierwsze trzy miesiące będą to kontrole wyrywkowe - powiedział publicznej Czeskiej Telewizji Jan Szpaner z wydziału prewencji pożarowej komendy głównej straży pożarnej.

Zobacz także

PRZECZYTAJ TEŻ: Miłosz S. nie przyznaje się do winy. "Jest zrozpaczony tym, co się stało"

Przedsiębiorcy zarządzający „escape roomami” spodziewają się kontroli przeciwpożarowej.

- Mam informacje z Polski od prowadzących „escape roomy”. Naruszono tam poważnie kilka zasad. W grze używano otwartego ognia ze świeczek, była tam także butla z gazem, a obsługa znajdowała się nie wiadomo gdzie. To bardzo źle i już to samo powinno ostrzec wchodzących, że coś nie jest w porządku. U nas w grach otwarty ogień jest wykluczony. Używamy świeczek, ale na baterie - powiedział portalowi iDnes.cz menedżer firmy The Chamber, Alesz Salamon.

Jak dodał, w pokojach zagadek, którymi zarządza, są przyciski bezpieczeństwa, które kończą grę i otwierają wszystkie drzwi. Przez cały czas uczestnicy mogą też przez interkom lub nadajnik komunikować się z prowadzącym zabawę. Obserwują ich kamery, w pomieszczeniach są też gaśnice.

Zobacz także

- To nie jest tak, że do tej pory niczego nie kontrolowaliśmy. Kontrole są codziennie w całej stolicy, ale wydarzenie w Polsce jest wyjątkowe pod względem rozmiarów, miejsca i skutków – podkreślił z kolei rzecznik praskiej straży pożarnej Martin Kavka.

Według portalu iDnes.cz, w Czechach jest około 250 escape roomów, z tego około 150 w Pradze.

RadioZET.pl/PAP/JŚ