Puma widziana w Czechach wędruje... w stronę Polski

25.06.2019 20:53
Puma widziana w Czechach wędruje... w stronę Polski
fot. Baranov E/Shutterstock

Jak donoszą czeskie media puma, widziana w połowie czerwca w południowej części kraju, przemieszcza się. Drapieżnego kota zauważono w regionie Wysoczyna, około 100 kilometrów na północ od pierwszego miejsca jego pobytu. To oznacza, że wędruje w stronę Polski.

Chcesz wiedzieć wszystko pierwszy? Dołącz do grupy Newsy Radia ZET na Facebooku

Puma, którą zaobserwowano w połowie czerwca w południowych Czechach przemieszcza się - napisał we wtorek portal Idnes. Drapieżnik widziany był w kraju (województwie) Wysoczyna, około 100 kilometrów na północ od miejsca, gdzie zaobserwowano go po raz pierwszy.

Zobacz także

Według doniesień portalu, pumę widziano w sobotę w miejscowości Żeliv w kraju Wysoczyna, w niedzielę miała już być dalej na południowy wschód w rezerwacie Żdarskie Wierchy. Tam trzy, niezależne od siebie informacje o zwierzęciu pochodziły z nieodległych od siebie miejscowości. Pumę „znikająca we mgle” widziała kobieta. Wezwani policjanci orzekli, że nie są w stanie przesądzić czy ślady, które znaleźli świadczą o obecności drapieżnika.

Policja apeluje o ostrożność

Policja, a także przedstawiciele władz lokalnych zaapelowali o ostrożność i niezbliżanie się do zwierzęcia, a także o kontakt na linię alarmową. Mieszkańcy, których w rejonie Żdarskich Wierchów nie ma wielu, zostali poinformowani o zagrożeniu telefonicznie, przez SMS a także wiejski radiowęzeł.

Zobacz także

Media napisały, że pierwsze informacje o pojawieniu się drapieżnego kota na południu Czech pochodzą z połowy kwietnia, ale władze zostały zaalarmowane dopiero przed trzema tygodniami. Nie wiadomo, w jaki sposób zwierzę znalazło się na wolności. Policjanci sprawdzili, że nie mogło uciec z żadnej znanej władzom hodowli.

Specjaliści są zdania, że przemieszczanie się drapieżnika nie jest niczym nadzwyczajnym.

- Tak się zachowuje, gdy szuka dla siebie terytorium - powiedział dziennikarzom dyrektor ogrodu zoologicznego w Igławie Jan Vaszak. Jego zdaniem, puma jest w stanie poradzić sobie na wolności, czego dowodem jest jej wędrówka.

Zobacz także

W sobotę widział ją naczelnik gminy Żeliv Miroslav Buniata, któremu pozwoliła się zbliżyć, a później uciekła. Buniata jest myśliwym, zna zwierzęta i jest przekonany, że nie pomylił pumy z żadnym z gatunków, które mieszkają w okolicznych lasach i na polach.

 

RadioZET.pl/PAP/Idnes