Sprzedano 300 kg polskiego mięsa z salmonellą. ''Zostało prawdopodobnie zjedzone''

Dominik Gołdyn
19.03.2019 18:59
Sprzedano 300 kg polskiego mięsa z salmonellą. ''Zostało prawdopodobnie zjedzone''
fot. PIOTR JEDZURA/REPORTER

W należących do firmy Milosz Krzeczek KK sklepach mięsnych w Pradze sprzedano 300 kilogramów polskiego mięsa drobiowego, w którym wykryto salmonellę. 

Chcesz śledzić takie informacje? Dołącz do grupy Kronika kryminalna Radia ZET na Facebooku

Rzecznik czeskiej Państwowej Administracji Weterynaryjnej Petr Vorliczek powiedział agencji CTK, mięso to zostało prawdopodobnie już zjedzone, gdyż minął termin jego przydatności do konsumpcji. Praskie służby sanitarno-epidemiologiczne nie odnotowały wzrostu zachorowań na salmonellozę.

"Niemniej jeśli ktoś zamroził kupione mięso i ma je w domu w zamrażarce, nie powinien go konsumować i może je zwrócić w miejscu, gdzie mięso kupił" - zaznaczył Vorliczek.

Według niego chodzi o dostawę, którą firma Milosz Krzeczek KK odebrała 12 marca i sprzedała w czterech ze swych łącznie 10 praskich sklepów. - Powtarzamy, że przy dostatecznej obróbce cieplnej mięsa i przestrzeganiu podstawowych zasad higieny ryzyko zarażenia konsumentów jest minimalne - powiedział rzecznik. Jak jednocześnie wskazał, w Czechach nie jada się drobiu w stanie surowym.

Salmonella w polskim mięsie 

Po wykryciu salmonelli w około 700-kilogramowej dostawie polskiej wołowiny od 20 lutego obowiązuje w Czechach nakaz kontrolowania na obecność salmonelli całego importowanego z Polski mięsa wołowego. Kontrole te powierzono uprawnionym laboratoriom.

Zobacz także

Czeskie restrykcje wobec polskiego mięsa zostaną zniesione 25 marca, przy czym Polska powinna do tego czasu zagwarantować wprowadzenie w życie wszystkich wymaganych przedsięwzięć prewencyjnych.

DOWIEDZ SIĘ WIĘCEJ: Student zjadł odgrzane spaghetti i zmarł. Zabiła go bakteria

RadioZET.pl/PAP/DG