Potężna eksplozja w Czerkasach to fake. "Władze obwodu to zdementowały"
Nagranie, które przedstawia potężną eksplozję w Czerkasach jest nieprawdziwe. Zdementowały to władze obowdu.
Portal NEXTA opublikował w mediach społecznościowych przerażające nagranie. Jego autorami są pasażerowie pojazdu, stojącego na jednej z dróg w mieście Czerkasy (centralna część Ukrainy, nad Dnieprem).
Okazało się jednak, że wideo jest nieprawdziwe. "I znowu. W ostatnich kilkudziesięciu minutach bardzo często publikowane nagranie ukazujące rzekomo wybuch w Czerkasach okazuje się fejkiem. Dementują władze obwodu" - napisał na Twitterze dziennikarz Łukasz Bok.
Na zarejestrowanym wieczorem wideo widać dwa samochody skręcające w główną drogę oraz potężną eksplozję, do której dochodzi momentalnie. Na nagraniu słychać, jak osoby znajdujące się w aucie naprzeciwko wybuchu przeklinają, będąc zszokowani tym, co widzą.
Po wybuchu unoszący się ogień w mgnieniu oka zmienił kolor nieba na pomarańczowy. Film kończy się w momencie, w którym samochód, z którego nagrywano wydarzenia na drodze w Czerkasach, zawraca.
Czy to mogła być bomba czy eksplozja w fabryce? Na ten moment nie ma jednoznacznych informacji ani potwierdzenia od władz miast bądź służb porządkowych. Swoją hipotezę wysunął z kolei użytkownik Twittera o nicku "BuckarooBanzai", piszący często o sytuacji w Ukrainie, który również udostępnił nagranie.
"To jest najprawdopodobniej wybuch jakiegoś składu składu czy magazynu. Nie ma jeszcze potwierdzenia, media czekają na informacje od mera miasta" - napisał.
RadioZET.pl/Twitter
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET