Zamknij

Gwałtowne protesty przeciw mobilizacji. Policja użyła gazu łzawiącego

25.09.2022 21:34

Gwałtowne protesty przeciwko mobilizacji w Dagestanie na południu Rosji. W kaukaskiej republice autonomicznej doszło do starć z policją, która zatrzymywała uczestników demonstracji i mężczyzn, których prowadzono przed komisje wojskowe.

Protesty w Dagestanie
fot. Meduza/YouTube (screen)

Mobilizacja ogłoszona w środę przez Władimira Putina ma oficjalnie objąć ok. 300 tys. rezerwistów z doświadczeniem wojskowym na front wojny w Ukrainie. Niezależne redakcje oraz wpisy od Rosjan w mediach społecznościowych wskazują, że służby zaganiają przed komisje wojskowe przede wszystkim mieszkańców biednych regionów Rosji i z dala od Moskwy.

Jednym z nich jest Dagestan w północnym Kaukazie. Powołując się na media lokalne, serwis Meduza podał, że gdy we wsi Endirej wezwania otrzymało 110 mężczyzn, mieszkańcy rozpoczęli protest w obronie zmobilizowanych synów, braci i mężów. Protestujący zablokowali trasę samochodową Chasawjurt-Machaczkała. Policja, strzelając w powietrze, próbowała rozpędzić demonstrujących. Nie jest jasne, czy doszło do zatrzymań i czy ktoś został poszkodowany.

Dagestan. Protesty przeciwko mobilizacji. "Nie dla wojny!"

W mediach społecznościowych w niedzielę publikowano zdjęcia i filmy z gwałtownych protestów w Dagestanie m.in. stolicy regionu Machaczkale. Protestujący wołali: „Nie dla wojny!” i „Nasze dzieci nie są mięsem armatnim”. Niektórzy demonstranci szarpali się z policjantami, w tym kobiety.

Policjanci użyli paralizatorów i gazu łzawiącego. Doszło do starć, gdy uczestnicy próbowali odbić zatrzymanych. Szczególnie brutalnie policjanci rozpędzali protestujące kobiety - informuje portal OWD-Info, monitorujący zatrzymania w Rosji. Podał on, że zatrzymano pięć osób, ale z nagrań wideo pokazujących demonstrację wynika, że zatrzymanych jest więcej. Przed wieczorem do rozpędzania protestujących skierowano dodatkowe oddziały policji i gwardii narodowej (Rosgwardii).

Serwis Ukraińska Pravda podkreślił, że w niedzielę prezydent Republiki Dagestanu Siergiej Melikow powiedział, że należy naprawić błędy popełnione na samym początku mobilizacji. Powiedział, że przed komisje wojskowe zapędzono wielu, którzy nie spełniali kryteriów. Wśród nich uczniowie i mężowie z wielodzietnych rodzin z małymi dziećmi, a także „chłopców, którzy nigdy nie trzymali broni w rękach”.

Sąsiadujący z Czeczenią Dagestan to jeden z najbiedniejszych regionów Federacji Rosyjskiej, o wysokim bezrobociu. Właśnie z tego regionu, jak i innych peryferyjnych republik FR z dominującą ludnością niesłowiańską, pochodziła znaczna część żołnierzy wysyłanych na wojnę przeciwko Ukrainie w pierwszych tygodniach rosyjskiej inwazji. Media niezależne zwracały uwagę, że wśród żołnierzy rosyjskich zabitych na wojnie najwięcej pochodziło właśnie z Dagestanu.

Po ogłoszeniu we wrześniu mobilizacji w Rosji media niezależne opublikowały rozkazy komendantów wojskowych różnych regionów, z których wynika, że m.in. w Dagestanie wszyscy żołnierze rezerwy, którzy nie otrzymali jeszcze wezwania do wojska, nie mogą opuszczać miejsca zamieszkania bez zgody wojskowej komisji uzupełnień.

loader

RadioZET.pl/PAP/Ukraińska Pravda