Słuchaj
Mateusz Ptaszyński, Marcin Sońta
Michał Korościel
Damian Michałowski, Ewelina Pacyna
Redakcja Radia ZET
Sprawdź co graliśmy

Teraz gramy

Brytyjska gazeta oskarża Sorosa o nieczystą grę ws. Brexitu

09.02.2018 16:12
xxx wiadomosci

Brytyjski tabloid „Daily Mail” skrytykował w piątek miliardera George'a Sorosa za wsparcie kampanii mającej na celu powstrzymanie wyjścia Wielkiej Brytanii z Unii Europejskiej. „Spadaj, panie Soros. Możesz zatrzymać swoje brudne pieniądze” — napisała gazeta.

Brytyjska gazeta oskarża Sorosa o nieczystą grę ws. Brexitu fot. Wikimedia Commons/ Niccolò Caranti

„Daily Mail” odniósł się do informacji opublikowanych w czwartek przez „Daily Telegraph”, według których Soros za pomocą stworzonej przez siebie Open Society Foundation zdecydował się wesprzeć kampanię „Best for Britain”; kampania ta ma doprowadzić do powtórzenia referendum w sprawie członkostwa Wielkiej Brytanii w UE. Miliarder miał również podjąć w swoim londyńskim domu sześciu sponsorów rządzącej Partii Konserwatywnej w nadziei, że przekona ich do przekazania darowizny na rzecz jego inicjatywy.

Zamiast szlachetnych celów biurokracja w UE

Tabloid ocenił w komentarzu redakcyjnym, że aktywność Sorosa przypomina, że choć UE była „założona w najszlachetniejszym z celów — by szerzyć braterstwo, pokój i dobrobyt wśród narodów, które jeszcze niedawno były w stanie wojny”, to „przez dekady (istnienia) zdegenerowała się i przyjęła formę antydemokratycznej, nierozliczającej się przed wyborcami, niewydolnej i protekcjonistycznej biurokracji prowadzonej przez międzynarodowe elity polityczne i finansowe na ich korzyść”.

Dziennik podkreślił, że oprócz miliardera w wydanych przez niego kolacjach wzięli udział także: zarabiający 48 mln funtów rocznie prezes firmy reklamowej Martin Sorrell, były dyrektor wykonawczy Goldman Sachs Stephen Peel i były minister w rządzie Partii Pracy Mark Malloch-Brown, który doradzał m.in. w Banku Światowym i ONZ.

„Oni po prostu nic nie rozumieją. Nie rozumieją, że jednym z wielu powodów, dla których tak wiele osób zagłosowało za Brexitem, jest niechęć do tej nowej, aroganckiej klasy elit, która poucza ich, jak mają żyć” — napisał „Daily Mail”, krytykując w szczególności Mallocha-Browna, który w radiowym wywiadzie ewentualną zmianę decyzji o Brexicie porównał do zmiany decyzji po wyjeździe na wakacje nad morze, jeśli pogoda na miejscu okaże się niekorzystna.

Podjęto decyzję w referendum

„Prawda, której zatwardziali zwolennicy pozostania w UE nie chcą zrozumieć, jest taka, że podjęta decyzja w referendum (o wyjściu z UE) nie wynikała wyłącznie ani nawet w przeważającym stopniu ze względów ekonomicznych. Nie, w znacznie większym stopniu wynikała ona z głęboko zakorzenionej ludzkiej potrzeby odzyskania tożsamości narodowej i niezależności, odzyskania kontroli nad naszymi granicami, prawodawstwem, pieniędzmi i handlem zagranicznym. Dla uzyskania tej cennej nagrody wielu wyborców gotowych było zaryzykować obniżenie standardu życia, przynajmniej w krótkim okresie” — podkreśliła gazeta.

Redakcja tabloidu zaznaczyła, że pomysł stworzenia kampanii reklamowej, która miałaby doprowadzić do zmiany decyzji o opuszczeniu UE przez Wielką Brytanię, to „obelga dla brytyjskiej demokracji — równie obraźliwa, co sugerowane próby wpływania przez Rosję na wybory prezydenckie w USA na korzyść Donalda Trumpa”.

„Dla Sorosa mamy prostą wiadomość: odczep się od brytyjskiej polityki. Nie chcemy twoich brudnych pieniędzy, przestań wtrącać się w naszą demokrację. [...] Nasi obywatele mają świadomość, że gdybyśmy mieli wycofać się z decyzji (o Brexicie — PAP), to stalibyśmy się pośmiewiskiem świata. [...] To może pasować panu, Goldman Sachs i Sir Martinowi (Sorrellowi), któremu ciężko się żyje za 48 milionów funtów, ale dla patriotycznych Brytyjczyków, którym zależy na ich kraju, nie ma odwrotu (od tej decyzji)” — napisano.

Gazeta zaznaczyła, że działania Sorosa są „pełne sprzeczności”, bo jego fundacja jako jeden ze swych celów wskazuje „budowanie żywotnych i tolerancyjnych demokracji, których rządy ponoszą odpowiedzialność i włączają swoich obywateli” w procesy decyzyjne, tymczasem miliarder chce teraz wesprzeć finansowo kampanię przeciwko referendum w sprawie Brexitu, które „było jednym z największych przykładów demokracji [...] w brytyjskiej historii”.

Dotychczasowe sondaże nie wykazały znaczących zmian opinii na temat decyzji o Brexicie podjętej w 2016 roku. Zgodnie z opublikowanym pod koniec stycznia badaniem ośrodka ICM dla „Guardiana” aż 47 proc. Brytyjczyków byłoby jednak za powtórzeniem referendum, gdy znane już będą warunki negocjowanego porozumienia w sprawie przyszłych relacji z UE. Przeciwnego zdania jest 34 proc. badanych.

RadioZET.pl/pap/maal

Oceń