Zgwałcił córkę na własnym weselu. Tłumaczył, że pomylił ją z żoną

Redakcja
11.01.2019 23:36
Zgwałcił córkę na własnym weselu. Tłumaczył, że pomylił ją z żoną
fot. Shutterstock

Do gwałtu doszło podczas nocy poślubnej 50-latka w duńskim mieście Kolding. Kilka miesięcy wcześniej mężczyzna odnowił kontakty ze swoją 20-letnią córką i zaprosił ją na wesele. Przed sądem podtrzymywał, że gwałt był efektem pomyłki.

Chcesz wiedzieć wszystko pierwszy? Dołącz do grupy Newsy Radia ZET na Facebooku

Podczas imprezy weselnej córka pana młodego zdecydowanie przeholowała z alkoholem. Świadkowie twierdzą, że nie była w stanie samodzielnie utrzymać się na nogach i wielokrotnie wymiotowała. – Miała spać w pobliskim pensjonacie z resztą gości, ale uznałem, że pozostali nie powinni brać odpowiedzialności za jej stan, więc położyłem ją w swoim łóżku – przyznał pan młody.

Zobacz także

Mężczyzna wrócił go swoich gości, a po około dwóch godzinach ponownie zjawił się w pokoju, w którym spała jego córka. – Położyłem się na środku łóżka. Moja żona też przyszła. Następne co pamiętam, to moja córka krzycząca do telefonu. Zapytałem, czy to może poczekać, ale nie mogło. Nie przejmowałem się tym, więc poszedłem dalej spać –zeznawał przed sądem.

Po tygodniu od wesela mężczyzna otrzymał od swojej córki SMS. - Hej. Nie chcę jechać do Berlina. Myślę, że powinniśmy przestać się kontaktować –napisała. Po chwili dodała, że nalega, aby ten zaniechał z nią dalszych kontaktów, gdyż nie może zapomnieć tego co jej zrobił.

Zobacz także

Przed sądem mężczyzna przyznał, że po odczytaniu wiadomości od swojej córki bał się, że mógł zrobić jej coś przed sen w trakcie swojej nocy poślubnej. - Wybacz. To była pomyłka. Myślałem, że to była żona. Nie możemy pozostawać w kontakcie? – pisał w kolejnej wiadomości. To właśnie wspomniana wiadomość SMS stała się głównym dowodem w sprawie.

Sąd nie uznał tłumaczeń mężczyzny za wiarygodne i skazał go na 2,5 roku więzienia, a także wypłacenie córce 60 tys. koron odszkodowania.

RadioZET.pl/DailyMail/BM