Zamknij

"Przygotować schrony", "nadszedł koniec". Propagandyści Putina straszą po śmierci Duginy

23.08.2022 12:28

Propagandyści Kremla wściekłością zareagowali na śmierć Darii Duginy. Oskarżają o nią zachodnie państwa - Ukrainę, Estonię i Wielka Brytanię - oraz próbują ten incydent wykorzystać do zmobilizowania rosyjskiej ludności do "egzystencjalnej bitwy z Zachodem".

Rosja
fot. Twitter/Julia Davis (screen)

Śmierć Darii Duginy, córki Aleksandra - jednego z doradców i ideologów Władimira Putina - rozbudziła w Rosji dyskusje tamtejszych propagandzistów oraz członków służb. FSB oświadczyła w poniedziałek, niespełna dwa dni po śmierci kobiety, że "zbrodnię przygotowały i przeprowadziły ukraińskie służby specjalne".

Jako osobę podejrzaną o wykonanie zamachu FSB wskazała Natalię Wowk, obywatelkę Ukrainy. Według FSB kobieta do Rosji wjechała razem z 12-letnią córką, a po zamachu opuściła ten kraj, wjeżdżając z obwodu pskowskiego w Rosji na terytorium Estonii. Estonia to zresztą kolejne państwo "oskarżone" o czynny udział w tej operacji.

Daria Dugina nie żyje. Propagandyści Kremla straszą i oskarżają Zachód

O "spisku terrorystycznym" mówił m.in. w rozmowie z agencją RIA Novosti członek Dumy Państwowej Adalbi Szchagoszew. Jego zdaniem dowodem na to są inne działania rządu w Tallinie, m.in. zakaz wjazdu do Estonii dla obywateli Rosji i wezwanie UE do podjęcia podobnych decyzji.

Podobne opinie wyrażają propagandyści z rosyjskich mediów. Amerykańska dziennikarka Julia Davis, która regularnie publikuje w mediach społecznościowych przykłady kłamliwej rosyjskiej propagandy, udostępniła kolejne nagranie z prokremlowskiej telewizji Rossija 1.

"Obserwujcie, jak Rosja obwinia Zachód za śmierć Duginy i przepowiadajcie pełną wojnę z NATO, ale słuchajcie uważnie: propagandyści Kremla próbują wykorzystać jej zgon do mobilizacji ludności, ujawniając problemy z produkcją broni i słabą rekrutacją" - napisała, dołączając do wpisu filmik z programu.

Jego uczestnicy na poważnie dyskutują m.in. o możliwych metodach zemszczenia się na Estonii. Proponują zerwanie stosunków dyplomatycznych i wymiany handlowej z Tallinem oraz odcięcie tego nadbałtyckiego kraju od dostaw energii ze wschodu. Jeden z nich, Igor Korotchenko, twierdzi, że operacja, która zakończyła się śmiercią Duginy, była przygotowana przez służby Ukrainy, Estonii i Wielkiej Brytanii.

- Zagraniczne agencje wywiadowcze kierowały zabójstwami. Np. Brytyjczycy. To nie przypadek, że The Daily Mail opublikował drwiący, po prostu kanibalistyczny artykuł - dodał również obecny w studiu Jewgienij Popow. Swoje zdanie wyraził także czołowy propagandysta Putina Władimir Sołowjow.

Aby zniszczyć Rosję, [Zachód] jest zdolny do wszystkiego [...]. Dla nich każdy cel jest uzasadniony. Ich ostatecznym celem jest zniszczenie Rosji

Władimir Sołowjow

We wcześniejszym poście Davis pisała o tym, że Rosja, obwiniając Ukrainę, Estonię i Wielką Brytanię o przeprowadzenie zamachu i śmierć Duginy, próbuje "wykorzystać ją do zmobilizowania ludności do tego, co nazywają egzystencjalną bitwą z Zachodem: »Przygotować schrony przeciwbombowe… Nadszedł koniec czasu pokoju«".

29-letnia Daria Dugina, córka i współpracowniczka Aleksandra Dugina, ideologa rosyjskiego imperializmu i zwolennika inwazji na Ukrainę, zginęła w sobotę wieczorem pod Moskwą, gdy na autostradzie eksplodował jej samochód. Dugin, jak podano po śmierci jego córki, w ostatniej chwili nie wsiadł z nią samochodu, który potem eksplodował.

Doradca prezydenta Ukrainy Wołodymyra Zełenskiego, Mychajło Podolak zapewnił w niedzielę, że Kijów nie ma nic wspólnego z tym zamachem, bowiem Ukraina "nie jest państwem terrorystycznym".

RadioZET.pl/wp.pl/Twitter/PAP