Zamknij

Donald Trump pozwał Facebooka, Twittera i Google'a za cenzurę

07.07.2021 19:55
Donald Trump pozywa Facebooka, Twittera i Google za cenzurę
fot. PAP/EPA/JUSTIN LANE

Były prezydent USA Donald Trump ogłosił w środę złożenie pozwu zbiorowego przeciwko Facebookowi, Twitterowi i Google'owi oraz ich szefom za dyskryminację i cenzurowanie konserwatystów na ich platformach. Polityk domaga się odblokowania swoich kont przez portale. 

Donald Trump pozwał Facebooka, Twittera oraz Google’a, a więc gigantów światowego internetu. Chodzi o cenzurowanie jego treści, a zwłaszcza zawieszenie jego profili w mediach społecznościowych, po tym, jak korporacje uznały, że podżegał do ataku jego zwolenników na Kapitol 6 stycznia, w którym zginęło pięć osób.

Twitter zawiesił konto Trumpa bezterminowo, Facebook na dwa lata, ale z zaznaczeniem, że decyzja może zostać przedłużona. Były prezydent USA powiedział w środę na konferencji przed sądem federalnym na Florydzie, że pozwał zbiorowo gigantów internetu wraz z ich szefami: Markiem Zuckerbergiem (Facebook), Jackiem Dorseyem (Twitter) i Sundarem Pichaiem (Google).

Donald Trump kontra Facebook, Twitter i Google. B. prezydent USA pozwał gigantów za cenzurę

Trump, którego konta zostały zawieszone na Twitterze, Facebooku i należącym do Google'a YouTube, jest głównym powodem w zbiorowej skardze osób, które uważają się za ofiary cenzury portali. W pozwie prawnicy reprezentujący Trumpa twierdzą m.in., że pozycja Facebooka "urasta do rangi aktora państwowego", wobec czego jest on zobowiązany pierwszą poprawką do konstytucji, która gwarantuje wolność słowa.

"Nie ma lepszego dowodu na to, że Big Tech jest poza kontrolą, niż to, że zawiesili urzędującego prezydenta, a zakaz ten obowiązuje do dzisiaj. To nie jest sprawiedliwa sytuacja i bardzo, bardzo zła dla naszego kraju" - mówił były prezydent podczas konferencji w swoim klubie golfowym w Bedminster w New Jersey. Dodał, że jeśli podobną cenzurą uderzyli w niego, to mogą to uczynić każdemu. "To nieprawdopodobne, co robią" - dodał.

Komentatorzy zauważyli jednak, że regulaminy pozwanych serwisów wymagają, by pozwy wobec nich były kierowane do sądów w Kalifornii. Trump zbywał swoją odpowiedzialność za wzniecenie szturmu na Kapitol, mówiąc o "niefortunnych wydarzeniach". Bronił ówczesnych agresorów, którzy są traktowani przez wymiar sprawiedliwości "nieprawdopodobnie niesprawiedliwie", w porównaniu do "Antify, która paliła miasta".

Chcesz wiedzieć wszystko pierwszy? Dołącz do grupy Newsy Radia ZET na Facebooku 

RadioZET.pl/PAP/Washington Post