Zamknij

Duży problem Rosji. Nie ma jak chować poległych żołnierzy

24.06.2022 22:10

Lokalne władze w Rosji skarżą się na brak środków na pogrzeby swoich mieszkańców, którzy zginęli na wojnie z Ukrainą. Nawet w małych miejscowościach zakupuje się setki krzyży, wieńców i tabliczek – wynika z analizy zakupów z budżetu państwa, dokonanej przez niezależny kanał Możem Objasnit i opublikowanej w piątek na Telegramie.

djęcie ilustracyjne
fot. AP/Associated Press/East News

Pochówki żołnierzy wyjątkowo zasłużonych lub pochodzących z biednych rodzin organizowane są i opłacane przez lokalne władze – widać to po jednolitym wyglądzie grobów poległych na Ukrainie i państwowym napisie "Wieczna pamięć".

Według danych o zakupach z budżetu państwa, przeanalizowanych przez Możem Objasnit, nawet w małych miejscowościach zakupy obejmują setki przedmiotów związanych z rytuałem pogrzebowym. W ciągu ostatnich trzech miesięcy księguje się je zarówno jako zakupy komercyjne, na podstawie ustawy "O szczególnych rodzajach zakupów dla osób prawnych", oraz - znacznie rzadziej - na podstawie ustawy "O zakupach z budżetu państwa".

Rośnie liczba pochówków. Brakuje środków

Kanał przytacza "smutną statystykę", przy czym należy podkreślić, że przy każdej pozycji publikuje link do omawianej transakcji: miasto Łabytnangi, Jamalsko-Nieniecki.

Okręg Autonomiczny, populacja: 26 tys., zakupiono 110 krzyży. Chanty-Mansyjsk, miasto liczące 97 tys. mieszkańców, stolica okręgu, zakupiono 230 nagrobków. Siewierodwińsk, 190 tys. ludzi, zakupiono 200 krzyży. W liczącym ponad 1 mln mieszkańców Permie – 970 krzyży w dwóch transakcjach. Pugaczow, obwód saratowski, 40 tys. mieszkańców i 755 krzyży, również w dwóch transakcjach. Miasto Engels, w tym samym obwodzie – 210 tys. mieszkańców i 800 "zestawów pogrzebowych". Symferopol, od razu 1000 zestawów. Aleksandrow, obwód woroneski – 57 tys. ludzi, zakup 250 zestawów. Najmniejsza na liście, wieś Annino pod Woroneżem, ledwie 3 tys. mieszkańców. Miejscowa administracja zakupiła 200 zestawów pogrzebowych.

Według Możem Objasnit urzędnicy lokalni i obwodowi nie tylko organizują pochówki, lecz również w nich uczestniczą. Jak powiedział kanałowi jeden z nich, ze środków budżetowych odbywa się tyle pogrzebów, że już brakuje na nie środków. "Nie mamy za co chować" – powiedział.

Możem Objasnit w przeszłości należał do niezależnego portalu Open Media, a potem zmienił nazwę. Open Media (Otkrytyje Media) uważany był za projekt medialny wspierany przez Michaiła Chodorkowskiego.

RadioZET.pl/PAP