Zamknij

"Dwa wybuchy w ciągu pięciu minut". Kolejne ataki Rosjan na ukraińskie miasta

18.10.2022 09:26

We wtorek rano rosyjskie wojska dokonały ataków na obiekty infrastruktury energetycznej w Kijowie, Dnieprze i Żytomierzu, a także na zakłady przemysłowe w Charkowie - powiadomili na Telegramie zastępca szefa biura administracji prezydenta Ukrainy Kyryło Tymoszenko i mer Charkowa Ihor Terechow.

Ukraina
fot. Twitter/Yugan (screen)

"Trzy uderzenia na terenie zakładu energetycznego na lewym brzegu rzeki Dniepr" - oznajmił Kyryło Tymoszenko, donosząc o wybuchach w stolicy Ukrainy. Informacje o eksplozjach potwierdził Reuters, który poinformował o słupie dymu widocznym w północnej części Kijowa.

Obiekty energetyczne zostały ostrzelane również w Dnieprze i Żytomierzu. W pierwszym z miast odnotowano dwa uderzenia, Tymoszenko raportował o "poważnych zniszczeniach".

Rosjanie ostrzelali obiekty energetyczne i przemysłowe

Również dwa ataki miały miejsce w Żytomierzu. Według doradcy głowy państwa, na miejscu zdarzenia pracują obecnie służby ratunkowe. W obu przypadkach pojawiły się doniesienia o trudnościach z dostawami energii elektrycznej i wody w wyniku eksplozji.

W Charkowie zarejestrowano "dwie serie wybuchów w ciągu pięciu minut" - napisał natomiast, również na Telegramie, Ihor Terechow, informując o ostrzałach obiektu przemysłowego w tym mieście.

Jak powiadomiła agencja Interfax-Ukraina, w związku z rosyjskimi atakami wstrzymano funkcjonowanie charkowskiego metra, które służy obecnie jako schron. Gubernator regionu charkowskiego Ołeh Syniehubow donosił o "ośmiu rakietach, wystrzelonych z rosyjskiego miasta Biełgorod". Według wstępnych informacji nie ma ofiar.

Ponadto w nocy z poniedziałku na wtorek ponownie ostrzelano Zaporoże. "Dokonano ostrzału lotniczego, wykorzystano też (irańskie) drony-kamikadze Shahed-136. (...) Wybuchł pożar w obiekcie infrastruktury krytycznej, a jedna z rakiet trafiła w budynek magazynowy. Nie ma poszkodowanych" - oświadczyły władze obwodu zaporoskiego.

loader

RadioZET.pl/PAP/Telegram/Twitter