Zamknij

Egipt: 33-letniej turystce grozi kara śmierci. Miała przy sobie leki bez recepty

Redakcja
06.11.2017 16:41
Egipt: 33-letniej turystce grozi kara śmierci. Miała przy sobie leki bez recepty
fot. Youtube

Brytyjska turystka została zatrzymana na lotnisku w Egipcie. Celnicy w jej bagażu zauważyli silne leki przeciwbólowe, na które nie miała przy sobie recepty. 33-latce grozi nawet kara śmierci, bowiem na terenie Egiptu tabletki o nazwie tramadol i naproxen traktowane są na równi z narkotykami.

Zagłosuj

Rozważasz Egipt jako kierunek na wakacje?

Liczba głosów:

Laura Plummer leciała 9 października br. do swojego męża do Egiptu. Mężczyzna od czasu wypadku skarżył się na silne bóle kręgosłupa i Brytyjka, udając się do niego, zabrała ze sobą silne leki przeciwbólowe.

Miały być wspólne wakacje

Para planowała wspólne dwutygodniowe wakacje w jednym z nadmorskich kurortów. Skończyło się jednak tym, że 33-latka została aresztowana i zgodnie z egipskim prawem grozi jej 25 lat więzienia lub nawet kara śmierci. Rodzina i bliscy Plummer są przerażeni. Brytyjskie Forreign Office poinformowało, że robi wszystko co w ich mocy.

Obawa przed "procesem pokazowym"

Zamieszkała na co dzień w mieście Hull kobieta wyszła za mąż za Egipcjanina o imieniu Omar. Para każdego roku cztery razy odwiedzała ojczyznę 33-latka, gdzie spędzali razem wakacje nad morzem. – To jakiś horror. Sama kiedyś brałam te tabletki, gdy miałam migrenę. Nie mogę uwierzyć, że w Egipcie traktowane są na równi z heroiną – mówi siostra aresztowanej, Rachel Palmer w wywiadzie dla Sky News. Kobieta obawia się, że w Egipcie może mieć miejsce tzw. proces pokazowy, gdzie dla przykładu surowo ukarzą Brytyjkę.

RadioZET.pl/Sky News/CNN/strz