Zamknij

Eksplozja w rosyjskiej bazie na Krymie. Doradca Zełenskiego zabrał głos

Jan Wysocki
10.08.2022 07:44

Ukraina nie bierze odpowiedzialności za wtorkowe eksplozje w rosyjskiej bazie lotniczej na Krymie - oświadczył we wtorek doradca prezydenta Wołodymyra Zełenskiego Mychajło Podolak i zasugerował, że za atak mogą być odpowiedzialni partyzanci - podała agencja Reutera, cytując wypowiedź Podolaka dla największej rosyjskiej niezależnej telewizji Dożd.

Eksplozja w rosyjskiej bazie na Krymie. Doradca Zełenskiego zabrał głos
fot. Anonymous/Associated Press/East News

Seria eksplozji wstrząsnęła we wtorek rosyjską bazą lotniczą w Nowofedoriwce na okupowanym przez Rosję Krymie, wzbijając w górę ogromne kłęby dymu i wywołując zaniepokojenie wśród miejscowych.

Doradca prezydenta Wołodymyra Zełenskiego Mychajło Podolak, zapytany, czy Kijów bierze odpowiedzialność za incydent, odpowiedział: "Oczywiście, że nie. Co my mamy z tym wspólnego?"

Na rosyjskim lotnisku wojskowym w Nowofedoriwce na zachodnim brzegu Krymu doszło we wtorek do serii wybuchów. 

Na lotnisku płonął magazyn z amunicją i pas startowy – podały sieci społecznościowe, a za nimi ukraińskie media. Od pozycji ukraińskich na linii frontu w obwodzie chersońskim Nowofedoriwkę dzieli około 200 km w linii prostej.

Ukraiński MON przypomina o BHP

Wiceministra obrony Ukrainy Hanna Malar napisała w poście na Facebooku, że "Ministerstwo Obrony Ukrainy nie może ustalić przyczyny pożaru, ale jeszcze raz przypominamy o zasadach bezpieczeństwa przeciwpożarowego i zakazie palenia w miejscach do tego niedozwolonych".

Również oficjalne konto na Twitterze ukraińskiego MON postanowiło zakpić z Rosjan. "Ministerstwo Obrony Ukrainy przypomina, że obecność wojsk okupacyjnych na terytorium ukraińskiego Krymu jest nie do pogodzenia z wysokim sezonem turystycznym".

RadioZET.pl