Emerytury dla belgijskich SS-manów. Grupa posłów oburzona

Redakcja
22.02.2019 11:20
Emerytury dla belgijskich SS-manów. Grupa posłów oburzona
fot. AFP/East News

Belgijscy deputowani wezwali władze Belgii, by wpłynęły na rząd Niemiec, aby zaprzestał wypłaty świadczeń emerytalnych belgijskim i brytyjskim emerytom, którzy kolaborowali z hitlerowskimi okupantami podczas II wojny światowej – informuje „Deutsche Welle”.

Chcesz wiedzieć wszystko pierwszy? Dołącz do grupy Newsy Radia ZET na Facebooku

Portal informuje, że Belgowie i Brytyjczycy nadal otrzymują takie świadczenia od rządu niemieckiego z tytułu współpracy z nazistowskimi Niemcami w czasie II wojny światowej. Belgijscy parlamentarzyści chcą, aby belgijski rząd podjął tę kwestię w rozmowach z Berlinem.

„DW” informuje, że faktyczna tożsamość emerytów jest znana tylko niemieckim ambasadom, które są odpowiedzialne za przekazywanie płatności. Dokument przedstawiony przez parlamentarzystów mówi, że około 30 Belgów otrzymuje od 435 do 1 250 euro miesięcznie za to, że w czasie II wojny światowej współpracowali z III Rzeszą.

Czworo belgijskich parlamentarzystów: Olivier Maingain, Stephane Crusniere, Veronique Caprasse i Daniel Senesael informuje, że dawni członkowie SS mieszkający w Wielkiej Brytanii również otrzymują świadczenia. Deputowani wezwali rząd do „przywrócenia sprawiedliwości [...] zgodnie z historycznymi i moralnymi zobowiązaniami podjętymi przez założycieli Europy, w tym nasz kraj i Niemcy”.

Emerytury dla SS-manów 

„DW” informuje, że deputowana do Bundestagu Ulla Jelpke wielokrotnie składała petycje do rządu niemieckiego w sprawie świadczeń emerytalnych związanych z wojną. Wskazywała, że partie rządowe, w szczególności CDU Angeli Merkel, konsekwentnie blokują próby wstrzymania płatności.

– Niedopuszczalne jest, aby kolaboranci hitlerowscy otrzymywali emerytury od dziesięcioleci, podczas gdy ofiary nazistów musiały walczyć o odszkodowanie – przekazała Jelpke „DW” w oświadczeniu. „To dotyczy zarówno zagranicznych ochotników SS, jak i krajowych, i każdy, kto dobrowolnie uczestniczył w morderczych, niszczycielskich działaniach nazistów, nie powinien otrzymać za to żadnej nagrody” – dodała Jelpke.

Chociaż Niemcy zmieniły przepisy emerytalne w 1998 r., wprowadzając klauzulę, która blokuje wypłatę świadczeń zbrodniarzom wojennym, to prawo to zostało wyegzekwowane tylko w 99 przypadkach. Według Jelpke ok. 10 tys. ludzi zgłosiło się na ochotnika do SS, najpotężniejszej organizacji paramilitarnej w nazistowskich Niemczech, która odpowiada za ludobójstwo w czasie wojny. „To oczywiste, że znaleziono zaledwie niewielką część zbrodniarzy wojennych” – powiedziała Jelpke, cytowana przez portal.

Odpowiadając na pytanie Jelpke, rząd argumentował, że trudno jest zidentyfikować zbrodniarzy wojennych, ponieważ dokumenty emerytalne nie zawierają informacji o tym, co emeryci zrobili lub czego nie zrobili podczas wojny.

W kolejnej prośbie o informację przesłanej w 2016 r. Jelpke zapytała konkretnie o płatności dla belgijskich kolaborantów, z których wielu po wydaniu dekretu Adolfa Hitlera z 1941 r. otrzymało niemieckie obywatelstwo z chwilą wstąpienia do SS. Po raz kolejny rząd niemiecki, jak informuje portal, odpowiedział, że nie ma informacji, czy beneficjenci emerytalni w Belgii byli poprzednio członkami SS.

O sprawie informują również belgijskie media. „Belgowie z Waffen SS stracą »emeryturę Hitlera«?” – pyta w artykule na swoich stronach belgijski nadawca telewizyjny VRT.

Zobacz także

Portal zwraca uwagę, że podczas okupacji Niemcy zaanektowali niemieckojęzyczny obszar w prowincji Liege, a ludzie, którzy tam mieszkali, byli uważani za Niemców. Jednak byli też Belgowie z innych części kraju, którzy zgłosili się na ochotnika, by dołączyć do Waffen SS, a dzięki dekretowi Hitlera z 1941 roku przyznano im prawo do niemieckiej emerytury.

W sprawie w Belgii wypowiedział się też badacz Alvin De Coninck, który pracuje dla Groep Herinnering, organizacji ocalałych z hitlerowskich obozów koncentracyjnych i ich rodzin. Powiedział on gazecie „De Morgen”, że od prawie 70 lat niemieckie kraje związkowe Niemiec wypłacają dodatkowe emerytury Belgom, którzy kolaborowali z Niemcami.

– Odkryłem emerytury wypłacane w wysokości od 425 do 1275 euro miesięcznie. Lata spędzone w belgijskich więzieniach za współpracę są klasyfikowane jako przepracowane lata, podczas gdy Belgowie poddani przymusowej pracy w Niemczech w czasie wojny otrzymywali odszkodowanie w wysokości 50 euro miesięcznie – powiedział Alvin De Coninck.

Jak podało AP, niemieckie ministerstwo pracy poinformowało w środę, że 18 osób w Belgii otrzymuje świadczenia z tytułu wojny, ale „nie ma tam byłych członków Waffen SS”. Ministerstwo wypowiedziało się, gdy komisja spraw zagranicznych belgijskiego parlamentu stwierdziła, że „belgijski rząd powinien poprosić Niemcy o likwidację emerytur dla belgijskich nazistowskich kolaborantów”.

AP informuje, że w 1950 Niemcy Zachodnie objęły ok. 4,4 mln ludzi, zarówno cywilnych, jak i wojskowych, świadczeniami emerytalnymi, kwalifikując te osoby jako „ofiary wojny”.

W 1998 r. uchwalono ustawę, która odbierała te świadczenia osobom, które były zaangażowane w zbrodnie przeciwko ludzkości. Agencja informuje, że w jej efekcie tylko 99 osób straciło uprawnienia do świadczeń.

RadioZET.pl/PAP/DG