Zamknij

Wyniki wyborów w Europie. We Francji górą prawica, niemieccy Zieloni z zaskakującym wynikiem

Redakcja
27.05.2019 17:43
Wyniki wyborów w Europie. We Francji górą prawica, niemieccy Zieloni z zaskakującym wynikiem
fot. symbiot/shutterstock

Po przeliczeniu głosów we wszystkich okręgach wyborczych chadecki blok partii CDU/CSU pozostaje najsilniejszym ugrupowaniem Niemczech. Z kolei we Francji, partię prezydenta Macrona wyprzedziło skrajnie prawicowe ugrupowanie Marine Le Pen. W Wielkiej Brytanii, góruje eurosceptyczna partia Nigel’a Farage’a.

Chcesz wiedzieć wszystko pierwszy? Dołącz do grupy Newsy Radia ZET na Facebooku

Według wyników podanych przez przewodniczącego Federalnej Komisji Wyborczej po przeliczeniu głosów we wszystkich okręgach najsilniejszy po niedzielnych wyborach do PE pozostaje chadecki blok CDU/CSU, który zdobył 28,9 procent głosów. Jest to wynik gorszy od tego sprzed pięciu lat o 6,4 punktu procentowego. Ugrupowanie Angeli Merkel i bawarska CSU zdobyły w sumie 29 mandatów w Parlamencie Europejskim. O 5 mniej niż poprzednio.

Zieloni na drugim miejscu

Na drugim miejscu są Zieloni z 20,5-procentowym poparciem. Oznacza to wzrost o 9,8 pkt proc. i przekłada się na 21 miejsc (+10).

Zobacz także

Na socjaldemokratów zagłosowało 15,8 proc. Niemców (-11,5). Z ramienia SPD zasiądzie zatem w Strasburgu 16 deputowanych (-11).

Narodowo-konserwatywna Alternatywa dla Niemiec (AfD) zdobyła 11 proc. głosów (+3,9) i będzie miała 11 posłów (+4).

Postkomunistyczna partia Lewica i liberalna FDP uzyskały odpowiednio 5,5 proc. i 5,4 proc. - i zdobyły po 5 mandatów.

Ponieważ w Niemczech w wyborach europejskich nie obowiązuje próg wyborczy, po dwa miejsca w PE zapewniły sobie też drobne partie: Wolni Wyborcy (Freie Waehler) oraz satyryczna Die Partei. Po jednym: Partia Ochrony Zwierząt (Tierschutzpartei), Ekologiczna Partia Demokratyczna (OeDP), Niemiecka Partia Rodzin (Familienpartei), Volt i Piraci.

Wyniki wyborów w Wielkiej Brytanii

Eurosceptyczna Partia Brexitu Nigela Farage'a weszła w nocy z niedzieli na poniedziałek na kurs ku zdecydowanemu zwycięstwu w brytyjskich wyborach do PE. Jej sukces pokazuje skalę frustracji wyborców wywołanej przedłużającym się procesem wychodzenia z Unii.

Zobacz także

Po podliczeniu głosów we wszystkich dziesięciu okręgach wyborczych na terenie Anglii, Partia Brexitu - powstałe ledwie kilka miesięcy temu ugrupowanie zwolenników opuszczenia UE, może liczyć obecnie na 28 z 64 dotychczas przyznanych mandatów. Wciąż liczone są jeszcze głosy w Szkocji i Irlandii Północnej, które zdecydują o ostatnich 9 z 73 mandatów do Parlamentu Europejskiego, jakie formalnie przysługują Wielkiej Brytanii. Ich rozdzielenie nie zmieni już jednak aktualnego rozkładu sił.

Krótko po uzyskaniu re-elekcji w południowo-wschodniej Anglii, Farage tłumaczył, że powód sukcesu jego partii jest "bardzo oczywisty: zagłosowaliśmy w referendum za wyjściem (z UE), co miało się wydarzyć 29 marca, ale do czego nie doszło".

To potężny sygnał. Partia Pracy i Partia Konserwatywna mogłyby się dzisiejszej nocy wiele nauczyć, ale nie sądzę, żeby z tego chciały skorzystać - dodał. Jednocześnie wezwał rząd do włączenia nowo wybranych deputowanych z jego ugrupowania do brytyjskiego zespołu negocjującego opuszczenie UE.

"Chcemy wziąć odpowiedzialność"

- Chcemy wziąć odpowiedzialność (za przebieg rozmów) - zaznaczył, ostrzegając jednocześnie, że jeśli Wielka Brytania nie wyjdzie z UE przed 31 października br. - co jest obecnie ustalonym z UE terminem brexitu, to "powtórzymy te wyniki Partii Brexitu w wyborach parlamentarnych".

Na drugim miejscu w wyborach uplasowali się pro-europejscy Liberalni Demokraci (15 mandatów. 14 w porównaniu z 2014 rokiem), którzy odnotowali m.in. zaskakujące zwycięstwo w Londynie, zdecydowanie wyprzedzając opozycyjną Partię Pracy (10 mandatów, -8) i Partię Zielonych (7 mandatów, +4).

Lider liberałów Vince Cable podkreślił, że do sukcesu ugrupowania doprowadził "klarowny, szczery i niedwuznaczny przekaz", sprawiający, że stało się ono "najsilniejszą siłą za pozostaniem w Unii Europejskiej w brytyjskiej polityce".

Polityk skrytykował jednocześnie laburzystów za niejasną strategię ws. brexitu i niechęć do opowiedzenia się za jednym, konkretnym rozwiązaniem tej kwestii, ostrzegając, że "próbując dotychczas zadowolić wszystkich, nie da się zadowolić nikogo".

Zobacz także

- Wielka Brytania nie może dłużej tolerować opozycji, która unika i ucieka od najważniejszego współcześnie tematu - dodał.

Rządząca Partia Konserwatywna zajęła dopiero piątą pozycję, wprowadzając na tym etapie zaledwie trzech deputowanych. Swoje mandaty straciło aż 15 europosłów, w tym m.in. lider Europejskich Konserwatystów i Reformatorów (ERG) Syed Kamall oraz szef delegacji torysów w Parlamencie Europejskim Ashley Fox.

Według telewizji BBC to najgorszy wynik ugrupowania w wyborach ogólnokrajowych od 1832 roku.

Wyniki wyborów ukazują polaryzację brytyjskiego społeczeństwa wokół kwestii członkostwa Wielkiej Brytanii w Unii Europejskiej, która mobilizuje przede wszystkim elektorat ugrupowań o wyrazistych stanowiskach w tej sprawie: za szybkim opuszczeniem Wspólnoty lub próbą odwrócenia decyzji o wyjściu z UE podjętej w referendum z 2016 roku.

Oficjalne wyniki czwartkowych wyborów w 11 okręgach wyborczych na terenie Anglii, Walii i Szkocji (70 mandatów) oraz podlegającej oddzielnemu systemowi politycznemu Irlandii Północnej (3) są stopniowo ogłaszane w nocy z niedzieli na poniedziałek. Żadna z czołowych telewizji nie zamówiła badania exit poll.

We Francji wygrywa prawica

Skrajnie prawicowe Zgromadzenie Narodowe (RN) Marine Le Pen RN zdobyło od 24 do 26 mandatów i wyprzedziło w wyborach do PE partię prezydenta Emmanuela Macrona LREM, której przypadnie od 20 do 24 miejsc - wynika z sondażu exit poll ośrodków Elabe i Ifop Fiducial.

RN uzyskało od 23 do 24,2 procent głosów, a Republiko Naprzód! (LREM) - od 21 do 22,5 procent.

Na trzecim miejscu plasuje się ugrupowanie Europejska Ekologia - Zieloni(EELV), które zdobyło od 2,5 do 13 proc. głosów i może liczyć na od 11 do 14 mandatów.

Centroprawicowi Republikanie (LR) uzyskali między 8 a 9 procent głosów i przypadnie im zapewne 8 miejsc w parlamencie Europejskim.

Partia Socjalistyczna (PS) i skrajnie lewicowa Francja Nieujarzmiona (LFI) otrzymały od 6,2 do 7 procent głosów i może im przypaść od pięciu do ośmiu miejsc.

Żadna inna partia nie przekroczyła wymaganego progu wyborczego, czyli 5 procent głosów.

Pałac Elizejski podkreślił w komunikacie, że większość Francuzów poparła w tych wyborach partie proeuropejskie, a rząd nie tylko nie zamierza po głosowaniu zmieniać swej polityki ani rezygnować z reform, ale ma zamiar "zintensyfikować realizację programu".

Zobacz także

Prezydent uznał, że wynik głosowania jest "pewnym rozczarowaniem", a wysoka frekwencja we Francji jest "dobrą wiadomością".

Le Pen, szefowa Zgromadzenia Narodowego, ogłosiła zwycięstwo i wezwała do "utworzenia silnej grupy" w Parlamencie Europejskim. Oceniła też, że Macron nie innego wyjścia, jak rozwiązać parlament.

 

RadioZET/PAP