FAKT: Egipski raport o śmierci Magdy Żuk trafił do Polski. Co w nim jest?

Redakcja
25.04.2018 12:36
Żuk
fot. Facebook

Fakt24.pl dotarł do szczegółów raportu egipskich śledczych ws. śmierci Magdaleny Żuk. W jaki sposób koresponduje on z ustaleniami polskiego wymiaru sprawiedliwości?

Dokument ujrzał światło dzienne niemal rok po tragicznych wydarzeń z kurortu Marsa Alam. Egipcjanie zwlekali z przekazaniem polskiej stronie rezultatów swojej pracy. Gdy w końcu do tego doszło, okazało się, że ich ustalenia w większości pokrywają się z tymi, których dokonali polscy śledczy.

Przyczyna śmierci, wykluczenie hipotezy o gwałcie

W raporcie najistotniejsze są dwa punkty. Pierwszy mówi o bezpośredniej przyczynie śmierci 27-latki, którą miał być upadek na ziemię ze szpitalnego okna. Na ciele Żuk nie znaleziono żadnych śladów wskazujących na udział osób trzecich (jak pisze „Fakt”, nie było na jej ciele tzw. ran defensywnych powstałych w wyniku obrony przed napastnikiem), co oznacza, iż nie padła ona ofiarą fizycznej przemocy.

Zobacz także

Drugi istotny wniosek, jaki zawarty został w ekspertyzie, dotyczy tego, czy Magdalena Żuk została wykorzystana seksualnie. Według raportu do gwałtu nie doszło. Polka nie odbyła również w Egipcie stosunku seksualnego — ani dobrowolnego, ani takiego, do którego mogłaby zostać przymuszona.

Chcesz wiedzieć więcej? Wszystko o sprawie Magdaleny Żuk na RadioZET.pl!

Co się wydarzyło w Egipcie?

Magdalena Żuk pod koniec kwietnia samotnie wybrała się na wycieczkę do Egiptu. Początkowo miała to być niespodzianka dla jej partnera, ale ten posiadał tylko paszport tymczasowy, który nie pozwalał mu opuścić kraju. Na miejscu dziewczyna miała zacząć się dziwnie zachowywać.

Ze względu na pogarszający się stan zdrowia trafiła do szpitala. Kolejnego dnia miała wrócić wcześniej samolotem do Polski, jednak nie weszła na pokład. Miała zginąć po upadku z pierwszego lub drugiego piętra.

RadioZET.pl/Fakt24.pl/MP