Strzały i eksplozje w hotelu na Filipinach. Państwo Islamskie przyznaje się do ataku

Redakcja
01.06.2017 21:51
Filipiny
fot. Twitter/CNN Philippines

W rejonie hotelu Resorts World w stolicy Filipin - Manili słyszano strzały oraz eksplozje. Ośrodek natychmiast został ewakuowany. Policja poinformowała, że przejęła pełną kontrolę nad sytuacją. Do ataku już przyznało się Państwo Islamskie.

Jak poinformowano na Twitterze Resorts World, centrum jest obecnie zamknięte. Napisano, że właściciel kompleksu blisko współpracuje z filipińską policją w celu zapewnienia bezpieczeństwa wszystkim gościom i pracownikom:

Według CNN Philippines sytuacja na miejscu zdarzenia uspokoiła się. Na terenie wciąż są policjanci; usiłują wydostać rannych z budynku, na którego drugim piętrze wybuchł pożar.

Dotychczas nie podano szczegółów zdarzenia. Agencja Reutera, powołując się na lokalne media, informowała, że na terenie ośrodka, który mieści m.in. cztery hotele i kasyno, przebywali uzbrojeni mężczyźni. Z kolei CNN Philippines podawała, że zamaskowany napastnik w piątek nad ranem czasu lokalnego (czwartek wieczorem w Polsce) otworzył ogień w kierunku ludzi. Poinformowano również, że z jednego z budynków wydobywa się dym. Pojawiały się też doniesienia o wybuchach wewnątrz budynku.

Nieznana jest także liczba ewentualnych ofiar zdarzenia. Jeden ze świadków mówił o "sporej" liczbie rannych. - Monitorujemy sytuację. Policja jest na bieżąco. Wydamy oświadczenie, gdy będziemy mieli pełny obraz zdarzenia - zapewnił rzecznik filipińskiej armii Restituto Padilla.

Kompleks Resorts World znajduje się w południowej części Manili, w pobliżu tamtejszego lotniska. Na miejscu są policyjne jednostki szybkiego reagowania oraz wozy strażackie.

Do ataku na kurort przyznało się dżihadystyczne Państwo Islamskie - poinformowało amerykańskie centrum monitoringu działalności dżihadystów w internecie SITE:

RadioZET.pl/PAP/MP