Zamknij

Finlandia ogranicza testy na koronawirusa. "Tylko dla wrażliwych grup i medyków"

20.03.2020 11:30
Finlandia koronawirus
fot. PAP/EPA/KIMMO BRANDT

Finlandia ogranicza liczbę wykonywanych testów na nowego koronawirusa – podaje agencja Reuters. Dyrektor krajowego centrum zdrowia stwierdził wręcz, że badanie osób z łagodnymi objawami byłoby marnotrawstwem środków. Oberwało się również Światowej Organizacji Zdrowia.

Chcesz wiedzieć wszystko pierwszy? Dołącz do grupy Newsy Radia ZET na Facebooku

Świat intensyfikuje wysiłki w walce z koronawirusem. WHO zaleca krajom jak najczęstsze wykonywanie testów na nowe schorzenie. Inną strategię przyjmują w tej kwestii jednak władze Finlandii.

Zobacz także

Kraj wprowadził co prawda stan wyjątkowy, niemniej władze nie zgadzają się z wytycznymi WHO ws. ilości przeprowadzania testów. W przeciwieństwie do wielu krajów Finowie ograniczają ich liczbę tylko do najbardziej wrażliwych grup i personelu medycznego. 

Nie rozumiemy instrukcji WHO dotyczących testowania. Nie możemy już w pełni usunąć choroby ze świata. Jeśli ktoś tak twierdzi, nie rozumie pandemii

powiedział gazecie „Helsingin Sanomat” szef ds. Bezpieczeństwa zdrowotnego Finlandii Mika Salminen.

W czwartek przebadano na koronawirusa jedynie ok. 3 tysięcy mieszkańców Finlandii. 400 wyników testów było pozytywnych. Tamtejszy urząd zdrowia poinformował wprost, że rzeczywista liczba zarażonych może być 20, a nawet 30 razy wyższa.

W Finlandii spadły statystyki zachorowalności. W 5,5-milionowym państwie do dziś zanotowano 359 przypadków zakażeń SARS-CoV-2 (bez zgonu). Ponad połowa infekcji została zarejestrowana w stołecznym regionie Helsinek.

Zobacz także

Stan nadzwyczajny ma obowiązywać do 13 kwietnia. O północy ze środy na czwartek zostały zamknięte granice. W środę odwołano wszystkie zajęcia szkolne - placówki otwarte są jedynie dla uczniów tych rodziców, którzy pracują w "newralgicznych sektorach z punktu widzenia funkcjonowania państwa". Obowiązuje także zakaz zgromadzeń z udziałem więcej niż 10 osób.

RadioZET.pl/PAP/Reuters