Zamknij

Oszustwo "na koronawirusa". Udawali inspektorów, okradli prywatny dom

16.03.2020 11:42
Koronawirus
fot. Shutterstock

Trzej mężczyźni, którzy przedstawiali się jako „inspektorzy ds. koronawirusa”, pod pretekstem epidemii odwiedzili prywatny dom niedaleko Helsinek. Właściciel zgłosił, że w trakcie „inspekcji” skradziono mu gotówkę oraz kosztowności - poinformowała komenda policji.

Zobacz także

Jak podano w komunikacie, zdarzenie miało miejsce w miejscowości Vihti (ok. 50 km na północny zachód od Helsinek), a „podejrzani mówiący po fińsku zapukali do okna mieszkania i poinformowali, że przystępują do inspekcji w związku z koronawirusem”. Jeden z „kontrolerów” rozmową „odwracał uwagę” właściciela, a dwaj pozostali w tym czasie „krążyli po mieszkaniu”.

Zobacz także

Następnie - opisuje policja - po rzekomo przeprowadzonej inspekcji właściciel został poproszony o uiszczenie 10 euro opłaty przez urządzenie przypominające terminal płatniczy. Po tym, gdy mężczyźni wyszli z domu, właściciel zauważył, że skradziono mu m.in. 2 tys. euro w gotówce oraz wiele cennych przedmiotów.

Zobacz także

To pierwszy taki zgłoszony na policję przypadek oszustwa dokonanego „na koronawirusa” - podkreśla policja, przestrzegając jednocześnie, aby w obecnej nadzwyczajnej sytuacji obywatele - a szczególnie osoby samotne i starsze - zachowali czujność i szczególną ostrożność.

Koronawirus w Polsce i na świecie

Pandemia zapalenia płuc wywoływanego przez nowy rodzaj koronawirusa wybuchła w grudniu w Wuhan w środkowych Chinach. Według oficjalnych danych potwierdzono dotychczas ponad 160 tys. przypadków zakażenia i ponad 6 tys. zgonów zarażonych wirusem.

Przypomnijmy, że w Polsce oficjalnie potwierdzono 150 przypadków koronawirusa (w poniedziałek ogłoszono 25 nowych), z czego trzy osoby zmarły. Z tej przyczyny rząd ogłosił zamknięcie granic, zawieszenie działalności lokali gastronomicznych i klubów, zamknięcie placówek edukacyjnych i kulturalnych oraz ograniczenia działalności galerii handlowych. 

Koronawirus w Polsce – najnowsze dane, co trzeba wiedzieć?

RadioZET.pl/PAP