Bohaterska akcja na Florydzie. Ludzie utworzyli żywy łańcuch i uratowali topiących się w oceanie

Redakcja
12.07.2017 11:26
Bohaterska akcja na Florydzie. Ludzie utworzyli żywy łańcuch i uratowali topiących się w oceanie
fot. Flickr

Prąd morski napędził stracha ludziom kąpiącym się w oceanie w Panama City na Florydzie. Nie mogli wydostać się z wody, a ryzyko utopienia było duże. Na pomoc przybyło kilkudziesięciu plażowiczów. 

Osoby zaangażowane w spontaniczną akcję ratunkową utworzyły "żywy łańcuch" ratując tym samym topiących się ludzi. 

Do zdarzenia doszło 9 lipca w Panama City na Florydzie. Historia skradła serce internautów, którzy wygłaszają pochlebstwa pod adresem bohaterskiego zachowania plażowiczów.

Kąpiący się w oceanie ludzie machali rękami i krzyczeli. W pierwszej chwili świadkom tej sytuacji wydawało się, że w wodzie jest rekin zagrażający ludziom. Potem okazało się, że ze względu na silny prąd morski przebywający w oceanie zostali niejako uwięzieni w wodzie i nie mogli dopłynąć do brzegu. Plażowicze szybko wezwali pomoc.

Jedną z osób na plaży była Roberta Ursrey, której dwaj synowie, 8-letni Stephen i 11-letni Noah, znajdowali się w wodzie.

Policjanci polecili ludziom pozostanie na plaży ze względu na trudne warunki. Mieli czekać na przybycie łodzi ratunkowej. Nie chcieli oni jednak patrzeć na rychłą śmierć wielu kąpiących się. Tym bardziej, że z każdą minutą tonący oddalali się od brzegu. Wir był nie do pokonania. 

To właśnie Roberta zainicjowała spontaniczną akcję ratunkową. Po wszystkim dziękowała każdemu, kto przyczynił się do uratowania jej dzieci.

Plażowicze po kolei wchodzili do wody trzymając się za ręce. Utworzyli tym samym "żywy łańcuch" o długości 90 metrów. W akcję zaangażowało się 80 ludzi. Udało się wszystkich uratować. Jedyną osobą, która ucierpiała była 67-letnia kobieta. Dostała zawału już podczas pobytu w karetce.

RadioZET.pl/CNN/KM