Zamknij

Franciszek skomentował pogłoski o abdykacji. "Nigdy nie przyszło mi do głowy"

01.09.2021 18:17
Franciszek
fot. PAP/EPA

- Nigdy nie przyszło mi do głowy, by podać się do dymisji - powiedział papież Franciszek hiszpańskiemu radiu katolickiemu Cope, dodając, że nie wie, skąd dziennikarze mają informację na temat jego rzekomej abdykacji. Poinformował też o swoich najbliższych planach. 

Papież Franciszek 4 lipca tego roku przeszedł w klinice Gemelli w Rzymie operację usunięcia części jelita grubego. - Teraz mam jelito krótsze o 33 centymetry - przyznał w rozmowie z katolickim radiem Cope. Zapewnił zarazem, że obecnie prowadzi już „całkowicie normalne” życie, bierze lekarstwa i może wszystko jeść.

Jednocześnie zdementował sugestie jednej z włoskich gazet, jakoby rozważał rezygnację. - Nie wiem, skąd oni to wzięli, że chcę ustąpić - stwierdził. Zdradził przy tym, że czyta tylko jedną rzymską gazetę i nie ogląda telewizji.

Odkryłem znacznie później, po kilku dniach, że było coś o mojej dymisji. Za każdym razem, kiedy papież jest chory, wieje zawsze bryza albo huragan konklawe. [...] Nigdy nie przyszło mi do głowy, by podać się do dymisji

papież Franciszek

Pogłoski o rzekomej abdykacji papieża rozpowszechniał m.in. włoski dziennikarz i publicysta katolicki Antonio Socci. W artykule "Szepty w Watykanie: Konklawe wisi w powietrzu", który ukazał się na łamach dziennika Libero Quotidiano, przekonywał, że rezygnacja Ojca Świętego jest "więcej niż prawdopodobna". Warto dodać, że Socci to zagorzały krytyk Franciszka już od początku jego pontyfikatu. 

Franciszek zdradził swoje plany. Chciałby polecieć na konferencję ONZ

W kwestii swoich planów na najbliższe tygodnie i miesiące papież wyznał, że pragnie m.in. pojechać do Glasgow na konferencję klimatyczną ONZ, "COP 26", która odbędzie się w pierwszej połowie listopada. - Wszystko zależy od tego, jak się będę wtedy czuł - zastrzegł. Ujawnił, że już przygotowuje swoje wystąpienie na to forum.

Innym tematem rozmowy z katolicką rozgłośnią była zbliżająca się wizyta Franciszka w Budapeszcie na zakończenie Międzynarodowego Kongresu Eucharystycznego oraz na Słowacji w dniach 12-15 września. - To może być trochę specjalna podróż, ale w końcu będzie taka, jak zawsze - ocenił. 

Pytany o swe ewentualne spotkanie z premierem Węgier Viktorem Orbanem Franciszek oświadczył: - Nie wiem, czy spotkam i jego. W saloniku przyjmę różnych przedstawicieli władz. Nie podróżuję z książeczką. Czekam, kto przychodzi do mnie i patrzę mu w oczy.

RadioZET.pl/PAP