Córka Brigitte Macron: ataki na moją matkę to czysty seksizm

Redakcja
15.05.2017 13:30
Córka Brigitte Macron: ataki na moją matkę to czysty seksizm
fot. AFP/East News

Emmanuel Macron w poniedziałek rozpoczął swoje oficjalne urzędowanie w roli prezydenta Francji. Wiele komentarzy i artykułów sprawia jednak wrażenie, że to nie jego polityczna wizja, a związek ze starszą o 22-lata Brigitte Trogneux-Macron najbardziej rozgrzewa opinię publiczną. Nienaturalne zainteresowanie wiekiem pierwszej damy Francji postanowiła w końcu skomentować jej córka - Tiphaine Auzière - która bierze matkę w obronę i ostro krytykuje seksistowskie komentarze. 

Tiphaine Auzière to najmłodsza córka Brigitte z pierwszego małżeństwa. 32-letnia prawniczka oskarża oponentów politycznych o zazdrość, która doprowadziła do lawiny mizoginistycznych komentarzy na temat związku jej matki ze świeżo upieczonym prezydentem Francji.

Tiphaine jest związana także z partią swojego ojczyma "La Republique - En Marche". Macron założył swój ruch polityczny En Marche na początku kwietnia tego roku. Teraz Tiphaine Auzière bierze swoją mamę w obronę, jak sama mówi, chroniąc ją przed dotkliwymi i bolesnymi tekstami będącymi niczym innym, jak przykładem seksizmu i ageizmu (dyskryminacja ze względu na wiek - przyp. red.).

W wywiadzie dla francuskiej stacji telewizyjnej BFMTV zdecydowanie przyznała, że to, co spotyka jej matkę, nie miałoby miejsca, gdyby różnica wieku była odwrotna i to Macron był kilkadziesiąt lat starszy od swojej partnerki.

- Tego typu złośliwych komentarzy nie usłyszymy pod adresem mężczyzny w polityce, zarówno polityków, jak i partnerów polityczek. Myślę, ze w tych komentarzach jest dużo zazdrości i to bardzo nieodpowiednie zachowanie - mówiła. 

Tiphaine podkreśla, że jest wiele osób, które podziwiają jej mamę za siłę, zaangażowanie, kompetencje, a taka krytyka tylko zacieśnia więzi w ich rodzinie.

- Myślę, że nie możemy pozostać obojętni na takie uwagi. Bardzo oburza mnie fakt, że we Francji w XXI wieku jest jeszcze miejsce na tego typu ataki - dodała.  

Także polski internet nie oszczędza francuskiej pary prezydenckiej. Macronowi zarzuca się kompleks Edypa, Brigitte nazywa pierwszą babcią, a nie damą. Słowa Tiphaine powinny nam dać do myślenia. Wielu jest polityków - i nie tylko - którzy wiążą się z kobietami o dwie dekady młodszymi i wtedy nikt nie podważa ani kompetencji, ani prawa do bycia w związku.

RadioZET.pl/KM