Zamknij

Eksperci z Francji: Pogarda dla granic była błędem

23.03.2020 15:10
Granica
fot. ROBERT STACHNIK/REPORTER

Były szef francuskiej dyplomacji przekonuje, że pandemia koronawirusa zmieni podejścia państw do federacji, unii i wszelkich zjednoczeń. „Pogarda dla granic to wielki błąd polityczny naszych rządzących, bez nich niemożliwa jest jakakolwiek suwerenność” – napisał w „Le Figaro” Hubert Vedrine.

Chcesz wiedzieć wszystko pierwszy? Dołącz do grupy Newsy Radia ZET na Facebooku

Francja i cała Europa walczy z pandemią koronawirusa. Skala obostrzeń i drakońskich decyzji rządów skłania do refleksji nad ideami, które przyświecają Unii Europejskiej.

Zobacz także

W dobie pandemii część państw, m. in. Polska, wróciła do funkcjonowania z granicami. Decyzja ma na celu opanowanie koronawirusa i zwalczenie go w krajowych granicach, bez „przywożenia” go z zewnątrz.

Podobne przekonanie wyraził dziś na łamach poczytnego we Francji „Le Figaro” b. szef tamtejszej dyplomacji. Zdaniem Huberta Vedrine’a epidemia powoduje, że federalistyczni do tej pory politycy i politolodzy we Francji „zaczynają zastanawiać się nad wagą granic i suwerenności”.

Podobnego zdania jest politolog Dominique Reynie. W tym samym wydaniu gazety oznajmia, że „pogarda dla granic to wielki błąd polityczny naszych rządzących, krajowych i europejskich”. Powód? „Bez granicy niemożliwa jest jakakolwiek suwerenność”.

Jego diagnoza nie spodoba się urzędnikom w Brukseli. Reynie uznaje, że „gdy nie ma granicy, nie ma publicznej siły by ją gwarantować”.

A żaden naród europejski nie ma tej potęgi i żaden nie może umknąć przed okrutnym przeznaczeniem, gdyż ta niemoc jest demograficzna, naukowa, technologiczna, gospodarcza, militarna i psychologiczna

- dodaje francuski politolog.

UE stworzona dla świata bez tragedii

Były minister Vedrine dodał natomiast, że struktury Unii Europejskiej „stworzone były dla świata, w którym nie ma tragedii”.

Jak niegdyś (Europa) ewangelizowała, kolonizowała i cywilizowała, teraz wyobrażano sobie, że otworzy ona świat. Odmowa granic stała się rodzajem religii, której nie wolno kwestionować

- napisał b. szef francuskiego MSZ.

Wyraził też przekonanie, że pandemia doprowadzi do rozpadu idei zjednoczeniowych na kawałki.

RadioZET.pl/PAP