Zamknij

Katastrofa helikoptera we francuskich Alpach. Zginęło 5 osób, jedna ocalała

09.12.2020 06:07

W katastrofie helikoptera, do jakiej doszło we wtorek wieczorem w gminie Bonvillard w Alpach w Sabaudii, zginęło 5 osób, a jedna jest ciężko ranna - podał prefekt departamentu, Pascal Bolot. Maszyna, które uległa wypadkowi, należała do prywatnej firmy SAF.

Helikopter ratowniczy
fot. PAP/EPA/ARNOLD JEROCKI

Katastrofa lotnicza we Francji. Na pokładzie helikoptera znajdowało się czterech pracowników grupy Francuska Służba Powietrzna, czyli SAF (Service aerien français) oraz dwóch ratowników państwowej służby ratowniczej CRS Alpes.

W skład załogi wchodziło dwóch pilotów i dwóch mechaników zajmujących się obsługą ratowniczego mechanizmu wyciągowego. Katastrofę przeżył tylko jeden z dwójki pilotów. Jego stan jest oceniany jako ciężki.

Utrudniona akcja ratownicza

Na miejsce katastrofy wysłano trzy helikoptery, ale złe warunki pogodowe, w tym - gęsta mgła, nie pozwoliły ratownikom dotrzeć wysoko w góry. Warunki pogodowe spowodowały też opóźnienie w dotarciu do miejsca zdarzenia grupy ratowników, którzy przemierzali całą trasę na piechotę. W akcję ratowniczą były zaangażowane m.in.: służba ratownictwa górskiego CRS Alpes.

Zobacz także

BEA, francuski urząd zajmujący się dochodzeniem i badaniem kwestii związanych z bezpieczeństwem lotnictwa cywilnego, powiadomił we wtorek wieczorem o wszczęciu śledztwa i wysłaniu swych przedstawicieli na miejsce wypadku. Maszyna rozbiła się w górach na wysokości 1800 metrów n.p.m. Zgodnie z informacją lokalnych władz pilot zdołał powiadomić służby o zdarzeniu i to właśnie z nim nawiązali kontakt ratownicy poszukujący ofiar wypadku.

"Ratując życie innych, narażają własne" - napisał na Twitterze prezydent Emmanuel Macron o ofiarach katastrofy. "W imieniu całego Narodu przekazuję wyrazy naszego wsparcia rodzinom, przyjaciołom i kolegom tych francuskich bohaterów" - dodał.

Minister spraw wewnętrznych Gerard Darmanin poinformował, że w środę rano uda się na miejsce wypadku. Grupa SAF to prywatna firma utworzona w 1979 r. Posiada około czterdziestu helikopterów i prowadzi akcje ratunkowe m.in. w Alpach. Zajmuje się również usługami przewozowymi dla turystów.

RadioZET.pl/PAP