Mężczyzna, który wjechał samochodem w pizzerię i zabił 12-latkę, usłyszał zarzuty

Mateusz Albin
16.08.2017 23:10
Odurzony narkotykami wjechał samochodem w pizzerię i zabił 12-latkę. Czemu? Bo nie mógł znaleźć pracy
fot. PAP/EPA

Zarzuty m.in. zabójstwa oraz jazdy pod wpływem środków odurzających postawiono w środę wieczorem mężczyźnie, który wjechał samochodem w pizzerię w miasteczku na wschód od Paryża. Zginęła wówczas 12-letnia dziewczynka (wcześniej informowano o śmierci 8-latki), a 13 osób zostało rannych.

Wcześniej biegły z zakresu psychiatrii uznał, że 32-letni David Patterson był poczytalny, gdy taranował samochodem marki BMW pizzerię w małej miejscowości Sept-Sorts, leżącej ok. 55 km od stolicy Francji.

Zagłosuj

Czy zabicie dziecka powinno być karane bardziej surowo?

Liczba głosów:

Nie potrafił wytłumaczyć, co zrobił

Prokurator z pobliskiego Meaux, Dominique Laurens, powiedziała, że stając przed sędzią śledczym mężczyzna nie potrafił wytłumaczyć tego, co zrobił. Dodała, że psychiatra orzekł, że choć badanie Pattersona wykazało u niego umiarkowaną depresję, to może odpowiadać karnie za swoje czyny.

Inny prokurator, Eric de Valroger, powiedział, że "niespójne wypowiedzi" Pattersona nie pozwalają na razie na ustalenie motywu, jakim się kierował. Dodał, że w organizmie zatrzymanego wykryto ślady środków odurzających, a on sam powiedział w śledztwie, że dużo ich zażywa.

Miał dyplomy, nie miał pracy

W środę rano wciąż hospitalizowanych było sześć osób poszkodowanych w tragedii. Wśród nich jest 44-letnia kobieta, która walczy o życie.

Zobacz także

Już krótko po zdarzeniu władze wykluczyły, by miało ono charakter terrorystyczny. Według sąsiadki sprawcy, z którą rozmawiała AFP, Patterson "miał dużo dyplomów, ale nie mógł znaleźć pracy". Jak podała w poniedziałek prokuratura, mężczyzna powiedział śledczym, że nosił się z zamiarem popełnienia samobójstwa. Kilka dni temu miał podjąć już taką próbę.

RadioZET.pl/pap/maal