Turystka zgwałcona na komendzie. „Oficer widział kobietę zalaną łzami”

Redakcja
01.02.2019 08:00
Turystka zgwałcona na komendzie. „Oficer widział kobietę zalaną łzami”
fot. Shutterstock

Dwóch francuskich policjantów zostało uznanych za winnych gwałtu na kanadyjskiej turystce w znanej paryskiej komendzie policji w 2014 roku. Sąd skazał mężczyzn na 7 lat więzienia. 

Chcesz śledzić takie informacje na bieżąco? Dołącz do grupy Kronika kryminalna Radia ZET na Facebooku

Sprawa gwałtu na turystce z Kanady spotkała się z szerokim zainteresowaniem opinii publicznej we Francji, która podobnie jak wiele krajów debatuje na temat napaści na tle seksualnym – podaje portal BBC.

22 kwietnia 2014 roku 39-letnia Emily Spanton poznała w irlandzkim barze w Paryżu trzech funkcjonariuszy elitarnej jednostki policji. Funkcjonariusze zaproponowali, że pokażą jej budynek komendy przy 36 Quai des Orfèvres w Paryżu. Historyczny obiekt znany jest z francuskiej literatury kryminalnej i filmów. 

Kobieta twierdziła, że została zgwałcona w pokoju na piątym piętrze komendy przez trzech funkcjonariuszy. 39-latka nie zdołała zidentyfikować trzeciego mężczyzny. Dwaj zatrzymani mężczyźni, Nicolas Redouane i Antoine Quirin, mówili przed sądem, że kobieta wyraziła zgodę na seks. Badania medyczne wykazały, że Emily Spanton była pijana w czasie gwałtu. Prawnik jednego z mężczyzn powiedział, że ślady DNA nie świadczą o przestępstwie seksualnym.

Oficer dyżurny zeznał jednak przed sądem, że widział kobietę zalaną łzami, która poinformowała go o gwałcie. Mężczyzna zaalarmował swoich przełożonych.

Zobacz także

Paryski sąd skazał dwóch policjantów na siedem lat pozbawienia wolności. Dodatkowo mężczyźni mają zapłacić 39-latce 20 tysięcy euro odszkodowania.

RadioZET.pl/BBC/DG