Słuchaj
Mateusz Ptaszyński, Marcin Sońta
Michał Korościel
Damian Michałowski, Ewelina Pacyna
Redakcja Radia ZET
Sprawdź co graliśmy

Teraz gramy

Macron wygłosił orędzie po protestach "żółtych kamizelek". Związkowcy już zapowiedzieli kontynuację strajków

10.12.2018 21:57
xxx wiadomosci

Nowe otwarcie w dialogu między rządem a związkowcami, wzrost płacy minimalnej i przywrócenie spokoju "wszelkimi środkami" zapowiedział w swoim wystąpieniu telewizyjnym Emmanuel Macron. Związkowcy, protestującym przeciw planowanym uprzednio przed rząd podwyżkom cen paliwa, już ogłosili, że będą kontynuować strajki, uznając deklaracje francuskiego prezydenta za niewystarczające. 

Macron fot. PAP/EPA

Macron wygłosił w poniedziałek telewizyjne orędzie, w którym oświadczył, że gniew w kraju, którego emanacją są protesty "żółtych kamizelek", jest "głęboki i usprawiedliwiony". Jednocześnie skrytykował "niedopuszczalną przemoc" podczas demonstracji. Obiecał też przywrócić spokój "wszelkimi środkami".

Macron obiecuje wzrost płacy minimalnej

Najważniejsza deklaracja, jaka padła z jego ust, dotyczy podniesienia zagwarantowanej płacy minimalnej (SMIC) o 100 euro miesięcznie od stycznia 2019 roku oraz nadgodzin, które mają być wypłacane od 2019 r. bez podatków czy dodatkowych opłat. Zapowiedział, że zwrócił się już do premiera Edouarda Philippe'a w tej sprawie. 

- Poza tym wszyscy pracodawcy, którzy są w stanie, będą mogli wypłacić pracownikowi na koniec roku premię zwolnioną z podatku. Wzrost składki na ubezpieczenia społeczne (CSG), wprowadzony w tym roku, zostanie anulowany dla emerytów, którzy otrzymują mniej niż 2000 euro miesięcznie - zaznaczył. 

"Stan wyjątkowy ekonomiczny i społeczny"

W opinii francuskiego prezydenta, w ciągu 18 miesięcy pracy jego rządu "nie można było rozwiązać tych problemów Francji, które narastały od 40 lat". Dodał jednak, że wierzy, iż znajdzie wyjście z trudnej sytuacji kraju i że chce ogłosić we Francji "stan wyjątkowy ekonomiczny i społeczny".

- Odpowiemy na pilne potrzeby ekonomiczne i społeczne za pomocą zdecydowanych środków, redukując szybciej podatki, kontrolując wydatki (rządu), ale nie zmieniając polityki o 180 stopni - oświadczył, przyznając, że "jest częściowo odpowiedzialny" za gniew Francuzów, który spowodował falę protestów w kraju.

Związkowcy nie wierzą prezydentowi

Tuż po w poniedziałkowym wystąpieniu Emmanuela Macrona sekretarz generalny centrali związkowej CGT Philippe Martinez wezwał do wspólnego strajku związkowców i "żółtych kamizelek", ponieważ uznał obietnice Macrona za niewystarczające. Strajk miałby się rozpocząć w piątek. Martinez nie podał żadnych innych szczegółów.

Demonstracje i blokady ruchu trwają od 17 listopada i szybko rozprzestrzeniają się po całym kraju, głównie dzięki mediom społecznościowym. "Żółte kamizelki" wyrażają swój sprzeciw m.in. wobec podwyżek podatków od paliwa, które uprzednio francuskie władze planowały wprowadzić w ramach rządowej polityki transformacji energetycznej kraju. 

RadioZET.pl/PAP/MP

Oceń