Zamknij

Polska ciężarówka podpalona we Francji. Winni sympatycy "żółtych kamizelek"?

Redakcja
16.12.2018 10:02
Francja. Podpalono polską ciężarówkę. Zdaniem świadków winne "żółte kamizelki"
fot. LA VDN par La Voix du Nord/Twitter

We miejscowości Soissons w północnej Francji spalono polską ciężarówkę. W tej sprawie zatrzymano dwóch zwolenników ruchu tzw. żółtych kamizelek. Według relacji kierowcy pojazdu, został on zaatakowany przez protestujących.

Chcesz wiedzieć wszystko pierwszy? Dołącz do grupy Newsy Radia ZET na Facebooku 

Jak podał dziennik "La Voix du Nord", renault master z polskimi tablicami rejestracyjnymi stanął w płomieniach w czwartek około godz. 4:25 przy jednym z rond w miejscowości Soissons w regionie Aisne w północnej Francji.

Po incydencie zatrzymano dwóch zwolenników "żółtych kamizelek". Portal 40ton.net przytoczył relację świadka pożaru. Jego zdaniem przed wznieceniem ognia w pojeździe, polski kierowca został zaatakowany przez protestujących.

Zobacz także

"Grupa strajkujących była pijana i bardzo agresywna, zaczęli rozplandeczać auto, wchodzić na pakę i grozić kierowcy" - relacjonował świadek.

Jego zdaniem demonstranci próbowali pobić kierowcę i zaczęli demolować jego samochód. "Po kilku minutach pojawiła się policja, wyciągnęli kierowcę z tłumu i stanęli kilka metrów od busa, żeby ustalić co się stało" - podkreślił rozmówca portalu.

Po chwili w kierunku mastera, ktoś miał rzucić prawdopodobnie butelkę z łatwopalną cieczą i pojazd stanął w płomieniach. "Auto spłonęło doszczętnie wraz z towarem i wszystkimi rzeczami osobistymi kierowcy" - dodał świadek. 

Zobacz także

Po incydencie miejscowa policja miała zatrzymać polskiego kierowcę, aby ten złożył wyjaśnienia. "Około godziny 10 zaczęło się przesłuchanie z tłumaczem przez telefon. Słowa naszego kierowcy nie do końca docierały do stróżów prawa, a za przyczynę pożaru uznano dziurawy zbiornik paliwa i ognisko znajdujące się nieopodal" - powiedział rozmówca portalu. 

Kilka dni wcześniej, w nocy z wtorku na środę, w mieście Awinion na południu Francji polski kierowca ciężarówki śmiertelnie potrącił 23-latka. Ofiara miała na sobie żółtą kamizelkę. 

"Żółte kamizelki" w całej Francji protestują od 17 listopada: początkowo przeciwko wciąż rosnącym kosztom utrzymania oraz podwyżce podatku paliwowego, z której ostatecznie rząd się wycofał.

Z czasem manifestanci zaczęli domagać się m.in. zmian w polityce społecznej, czy ustąpienia prezydenta Francji Emmanuela Macrona. W Paryżu w ostatnie weekendy protesty przerodziły się w gwałtowne zamieszki.

Polak śmiertelnie potrącił uczestnika protestu żółtych kamizelek

RadioZET.pl/La Voix du Nord/40ton.net/PAP/PTD