Słuchaj
Mateusz Ptaszyński, Marcin Sońta
Michał Korościel
Damian Michałowski, Ewelina Pacyna
Redakcja Radia ZET
Sprawdź co graliśmy

Teraz gramy

"Żółte kamizelki" odcięły głowę kukle Macrona. Dziennikarki twierdzą, że zostały pobite przez protestujących

22.12.2018 21:29
xxx wiadomosci

Podczas protestu "żółtych kamizelek" w Angouleme, stolicy regionu Nowa Akwitania, ścięto głowę kukle symbolizującej prezydenta Francji Emmanuela Macrona - poinformowała w sobotę prokuratura departamentu Charente. Z kolei dwie dziennikarki z telewizji publicznej France 2 Montpellier oświadczyły w sobotę agencji AFP, że spotkały się z agresją i zostały pobite przez protestujących w Boulou przy granicy z Hiszpanią, gdzie przy bramkach pobierania opłat trwa blokada drogi.

Francja fot. Abdul Abeissa/AFP/East News

Sytuacja we Francji w związku z protestami "żółtych kamizelek" nadal nie została opanowana. W Angouleme manifestanci urządzili najpierw prezydentowi "proces", po czym zakapturzony "kat" odrąbał siekierą kukle naturalnej wielkości papierowy wizerunek twarzy Macrona.

Jak podała w komunikacie prefektura, fakty te "dotyczą zarówno osoby, jak i funkcji prezydenta Republiki" i "mogą zostać uznane za przestępstwo". Manifestacja, która odbyła się wieczorem w piątek, była zgłoszona wcześniej, ale zgłoszenie nie obejmowało tego "detalu" jej przebiegu - podała prefektura.Jean-David Cavaille, prokurator w Charente, podał, że wszczęto śledztwo w sprawie "prowokacji". Powierzono je posterunkowi policji w Angouleme.

Dziennikarki zaatakowane przez protestujących?

Niespokojnie było także w w okolicach Boulou przy granicy z Hiszpanią. Dwie dziennikarki stacji France 2 Montpellier Anne Domy, redaktor, i Audrey Guiraud, fotoreportażystka obserwowały sytuację na drodze A9, gdzie protestujący częściowo zablokowali przejazd.

- Wszystko zmieniło się po południu, kiedy policja puściła gaz łzawiący, by rozpędzić demonstrantów, a tłum wpadł w panikę - powiedziała Domy przez telefon agencji AFP. - Z koleżanką zostałyśmy zaatakowane, ścigane, pobite przez tłum demonstrantów, którzy nas całkowicie otoczyli. Obie jednak, jak twierdzą, zostały wyratowane przez człowieka w żółtej kamizelce, który pozwolił im uciec.

Protest "żółtych kamizelek"

To nie pierwszy przypadek agresji wobec dziennikarzy - przypomina AFP. W Tuluzie pięcioro dziennikarzy z prywatnych kanałów CNEWS i BFMTV pod koniec listopada złożyło skargę na "agresywną przemoc", "grożenie śmiercią" i zgłosiło, że skopano ich, opluto i goniono po ulicy.

Jak podało wieczorem francuskie MSW, w sobotę w manifestacjach o godzinie 18 uczestniczyło w całej Francji 36,6 tys. osób, podczas gdy tydzień temu manifestowało o tej samej porze 66 tys. W Paryżu policja naliczyła 2 tys. demonstrujących. Zatrzymano 142 osoby, z czego 19 aresztowano.

RadioZET.pl/PAP/MP

Oceń