Zamknij

B. partnerka G. Floyda: jestem tu dla mojego dziecka. Chcę sprawiedliwości

03.06.2020 17:36
Matki córki G. Floyda
fot. Stephen Maturen/Getty AFP/East News

Jestem tu dla mojego dziecka i jestem dla George'a. Chcę sprawiedliwości dla niego, ponieważ był dobry. Bez względu na to, co ktokolwiek myśli, był dobry - mówiła podczas poruszającego wystąpienia Roxie Washingtona, była partnerka i matka córki zmarłego w trakcie interwencji policji w Minneapolis George'a Floyda. 

Roxie Washington, była partnerka George'a Floyda i matka jego córki, 6-letniej Gianny, zabrała publicznie głos po raz pierwszy od czasu śmierci 46-latka. Wygłosiła w budynku ratusza w Minneapolis - mieście, w którym wydarzyła się tragedia - poruszające przemówienie. Obok niej, wtulona, stała Gianna.

- Nie mam wiele do powiedzenia, bo trudno mi zebrać słowa. Ale chcę, żeby wszyscy wiedzieli, co zabrali ci oficerowie. Oni na koniec dnia wracają do domu, do swoich rodzin. Gianna już nie ma ojca - mówiła, nie kryjąc łez. 

Dodała, że Floyd "nigdy nie zobaczy, jak jego córka dorasta, jak kończy szkołę i nigdy nie zaprowadzi jej do ołtarza: i że "jeśli będzie miała problem, nie będzie mogła zwrócić się do swojego ojca". Na koniec podkreśliła:

Jestem tu dla mojego dziecka i jestem tutaj dla George'a, ponieważ chcę dla niego sprawiedliwości. Chcę dla niego sprawiedliwości, ponieważ był dobry, bez względu na to, co myśleli inni. Był dobry

George Floyd zginął 25 maja podczas interwencji policyjnej przed sklepem spożywczym w Minneapolis. Służby zostały wezwane na miejsce po tym, jak mężczyzna miał rzekomo próbować zrealizować płatność przy pomocy fałszywego banknotu.

George Floyd nie żyje. Zamieszki w USA

Gdy funkcjonariusze dotarli na miejsce, potraktowali Floyda w wyjątkowo brutalny sposób, mimo że nie był uzbrojony ani agresywny. Oprócz skucia go kajdankami, jeden z policjantów przez 9 minut przygniatał jego szyję kolanem do ziemi. 46-latek prosił o pomoc i krzyczał, że "nie może oddychać". Nagranie z tego incydentu trafiło do internetu - widać na nim, w jaki sposób został potraktowany przez mundurowych.

Zdarzenie to spowodowało wielodniowe uliczne protesty w największych miastach Ameryki. Oprócz Minneapolis, ludzie wyszli na ulice także m.in. w Nowym Jorku, Los Angeles, Waszyngtonie, Detroit czy Atlancie. Demonstrowali przeciw brutalności służb i rasizmowi. 

Zobacz także

RadioZET.pl/Twitter/cbsnews.com/PAP/YouTube