Byli prezydenci USA, przywódcy państw i Dalajlama opłakują śmierć George’a W. Busha

Redakcja
01.12.2018 13:22
Byli prezydenci USA, przywódcy państw i Dalajlama opłakują śmierć George’a W. Busha

"Nasze serca przepełnia dziś smutek, lecz także wdzięczność. Nie tylko za lata, w których był naszym czterdziestym pierwszym prezydentem, lecz także za ponad 70 lat oddanej służby dla kraju, który kochał" - czytamy w tweecie Obamy opublikowanym w piątek wieczorem czasu lokalnego. Kondolencje z powodu śmierci byłego przywódcy mocarstwa złożyli również przywódcy państw europejskich, między innymi premier UK Theresa May oraz prezydent Francji Emmanuel Macron a także duchowy przywódca Tybetańczyków – Dalajlama.

Jak dodał Barack Obama, "gdy rozkwitły demokratyczne rewolucje w Europie Wschodniej, to jego pewne, dyplomatyczne działanie" umożliwiło osiągnięcie "zakończenia zimnej wojny bez oddania strzału".

Zobacz także

Obama złożył także kondolencje rodzinie zmarłego i "wszystkim, którzy zainspirowali się przykładem George'a i (jego nieżyjącej już żony) Barbary".

"Wraz z Hillary ubolewamy"

"Wraz z Hillary ubolewamy z powodu odejścia Prezydenta George'a H.W. Busha i dziękujemy za jego wspaniałe długie życie w służbie, miłość oraz przyjaźń. Jestem wdzięczny za każdą minutę, którą z nim spędziłem i zawszę będę postrzegał naszą przyjaźń jako jeden z największych prezentów, które otrzymałem w życiu" - napisał na Twitterze Clinton, także w imieniu swojej małżonki, byłej sekretarz stanu USA Hillary Clinton.

W oświadczeniu były prezydent ocenił, że "niewielu Amerykanów było - lub kiedykolwiek będzie - zdolnych, by wyrównać +rekord służby+ Prezydenta (Busha) na rzecz Stanów Zjednoczonych, oraz by mieć radości, jaką każdego dnia z tego czerpał".

May, Macron i inni przywódcy złożyli kondolencje

Brytyjska premier Theresa May, prezydent Francji Emmanuel Macron i ostatni przywódca ZSRR Michaił Gorbaczow wyrazili żal po śmierci byłego prezydenta USA George'a H.W. Busha. Kondolencje dla rodziny polityka i wszystkich Amerykanów płyną z całego świata.

"Prezydent Bush był prawdziwym przyjacielem dla Zjednoczonego Królestwa oraz zaufanym partnerem i powiernikiem dwóch premierów (Wielkiej Brytanii). Będzie bardzo brakowało jego postawy męża stanu, mądrości i przyjaźni; przesyłamy dziś najszczersze kondolencje jego rodzinie i amerykańskiemu narodowi" - napisała w sobotę na Twitterze szefowa brytyjskiego rządu.

Również prezydent Francji "w imieniu Francuzów" złożył na Twitterze kondolencje Amerykanom. "(Bush) był wielkim przywódcą, który całkowicie popierał sojusz z Europą" - podkreślił Macron. "Myślami jesteśmy z jego rodziną i bliskimi" - dodał przywódca.

Kondolencje złożył również Gorbaczow, który na czele ZSRR stał w trakcie prezydentury Busha.

Zobacz także

- Wiele moich wspomnień jest z nim związanych. Mogliśmy współpracować w latach wielkich zmian. To były dramatyczne czasu wymagające od każdego ogromnej odpowiedzialności. Wynikiem tego był koniec zimnej wojny i nuklearnego wyścigu zbrojeń - oświadczył Gorbaczow w rozmowie z agencją Interfax. Busha seniora nazwał "prawdziwym partnerem".

"Nigdy tego nie zapomnimy". Szef MSZ Niemiec i Dalajlama składają kondolencje rodzinie zmarłego

Z kolei minister spraw zagranicznych Niemiec Heiko Maas w swoich kondolencjach na Twitterze przypomniał, że Bush, którego nazwał "mężem stanu i przyjacielem Niemiec", "z odwagą skorzystał z okazji zakończenia zimnej wojny (...) i był architektem jedności Niemiec". Zjednoczenie tego kraju "wspierał od początku, bez zastrzeżeń" - napisał Maas, dodając: "Nigdy tego nie zapomnimy".

Wałęsa składa kondolencje rodzinie zmarłego byłego prezydenta USA

Po śmierci Busha seniora kondolencje na ręce jego syna George'a W. Busha złożył również duchowy przywódca Tybetańczyków Dalajlama XIV.

"Choć nic nie może dać ulgi po stracie ojca, możemy cieszyć się z faktu, że jego życie było ważne, pełne oddania w służbie ludziom" - napisał tybetański przywódca do Busha juniora. "(George H.W. Bush) był właściwie pierwszym amerykańskim prezydentem, z którym miałem zaszczyt się spotkać. Pamiętam, jak bardzo poruszyła mnie troska twojego ojca o lud tybetański i sytuację w Tybecie" - wspomina Dalajlama.

RadioZET/PAP/JZ