Zamknij

Uczą migrantów, jak atakować polskich strażników. "Nie bójcie się, nie będą strzelać"

19.11.2021 23:11
Migranci
fot. PAP/EPA/Leonid Scheglov/Belta handout

Białoruska straż graniczna uczy migrantów, w jaki sposób rzucać kamieniami i kłodami w polskich funkcjonariuszy na granicy i w jakie miejsca uderzać nożem - przekazał w piątek na Twitterze opozycyjny białoruski serwis informacyjny Nexta.

Granica polsko-białoruska od kilkunastu dni jest miejscem eskalacji konfliktu migracyjnego. W pobliżu przejścia granicznego w Kuźnicy (woj. podlaskie) zgromadziły się tłumy migrantów, którzy - według relacji polskich służb - kilkukrotnie próbowali siłą sforsować bariery. Próby te zostały udaremnione przez polskich funkcjonariuszy, a jeśli jakaś grupa przedostawała się na teren Polski, zostawała zatrzymana i zawrócona w stronę Białorusi. 

Obozowiska niedaleko Kuźnicy zostały już ewakuowane, ale migranci wciąż znajdują się na terytorium Białorusi blisko granicy, ponieważ skierowano ich do centrum logistycznego białoruskiej firmy Bremino. Jak informował rzecznik ministra-koordynatora służb specjalnych Stanisław Żaryn, "wokół powstaje prawdziwe miasteczko. Utworzono już sklepik, food-truck, kebab, sklep z hot dogami, a obecnie też kantor".

Białorusini uczą migrantów, jak atakować polskich strażników

Nexta - opozycyjny kanał w komunikatorze Telegram - opublikowała krótki film nagrany telefonem komórkowym. Nagranie zostało zrobione w jednym z pokoi, gdzie białoruscy funkcjonariusze przetrzymują migrantów - informował serwis.

- Będziecie mieli noże, sprzęt, waszym zadaniem będzie dźgać w niechronione miejsca - mówi na nagraniu osoba w czarnym ubraniu. - W szyję, pachy, nogi, ręce - wymieniał. - Nie bójcie się. Nie będą do was strzelać, a jeżeli będą, to tylko w powietrze - dodał. 

Brzmi to jak instrukcja przed potencjalnie kolejną próbą sforsowania granicy. - Dobra! Zabierajcie ich - polecił na koniec mężczyzna prowadzący instruktaż. Nagranie kończy się w momencie, gdy osoby w kurtkach wychodzą z pomieszczenia.

Nexta to opozycyjny kanał w komunikatorze Telegram, prowadzony przez mieszkającego w Polsce Białorusina Sciapana Puciłę. Władze Białorusi uznały go za „ekstremistyczny”, a samego Puciłę ścigają za „organizowanie” protestów.

RadioZET.pl/PAP (S. Dąbkowska-Pożyczka)/Twitter