Socjaliści walczą z hipsterskim jedzeniem na miejskich pływaliach

Redakcja
27.06.2017 17:56
Socjaliści walczą z hipsterskim jedzeniem na miejskich pływaliach
fot. Pexels.com

W szwajcarskim Bernie Partia Socjalistyczna wystąpiła z pilnym wnioskiem do rady miasta, aby zajęła się kwestią cen posiłków na publicznych basenach. Dziennik „Der Bund” opisuje problem „hipsterskiego jedzenia”, które opanowało pływalnie.

Jak podaje szwajcarski dziennik, na miejskich pływalniach w Bernie jedzenie można kupić jedynie w modnych food truckach. Posiłki tam są dobrej jakości, jednak ich cena pozostawia wiele do życzenia nawet dla Szwajcarów. „Organiczny” hot-dog kosztuje 9,50 franka, czyli w przeliczeniu 37 złotych. To dwa razy więcej niż tradycyjny hot-dog w innych miejscach.

Hot-dogi dla wszystkich

"Hot-dogi dla wszystkich, a nie dla nielicznych" – to hasło Szwajcarskiej Partii Socjalistycznej i jej młodzieżówki. Chcą oni, aby poza drogimi „hipsterskimi” miejscami, były też punkty gastronomiczne ze standardowym asortymentem o niższych cenach.

– Podwyżka cen spowodowała wykluczenie osób z niskimi dochodami, zwłaszcza rodzin, i satysfakcjonująca wizyta na basenie stała się bardzo trudna – mówi Barbara Keller, członek zarządu JUSO (młodzieżowej sekcji Partii Socjalistycznej) w Bernie. W czerwcu JUSO w ramach protestu rozdali 200 darmowych hot-dogów przed basenem.

Zobacz, ile jedzenia marnuje się na świecie:

Zobacz także

RadioZET.pl/Rp.pl/Der Bund/strz