Dwuletni Julen 11 dni temu wpadł do rozpadliny. Ratownicy wciąż próbują przedostać się do chłopca

Redakcja
24.01.2019 21:24
Dwuletni Julen 11 dni temu wpadł do rozpadliny. Ratownicy wciąż próbują przedostać się do chłopca
fot. DailyExpress

13 stycznia 2,5 letni Julen Rosello wpadł do dziury po odwiercie w Totalan niedaleko Malagi. Hiszpańscy ratownicy nie poddają się i wciąż wierzą, że malutki chłopiec żyje i uda się go uratować. Akcja ratunkowa nieustanne się przedłuża.

Chcesz wiedzieć wszystko pierwszy? Dołącz do grupy Newsy Radia ZET na Facebooku

Chłopiec przebywa pod ziemią już 11 dni. Akcja ratunkowa nieustannie się przedłuża. Ratownicy planowali podjąć próbę zejścia po chłopca w poniedziałkowy wieczór, jak jednak poinformowali we wtorek, akcję uniemożliwił błąd podczas wiercenia poziomego tunelu.

Zobacz także

Hiszpańscy ratownicy nie tracą jednak nadziei. W kolejnej fazie akcji ratunkowej, na dół tunelu ma zejść ośmiu ratowników, którzy wykopią czterometrową galerię, którą połączy tunel z dziurą, do której wpadł chłopiec.

Zobacz także

W akcji ratunkowej biorą udział szwedzcy technicy, którzy w 2010 roku uczestniczyli w ratowaniu 33 chilijskich górników, którzy przebywali pod ziemią przez 69 dni.

2,5-letni Julen wpadł do dziury w trakcie zabawy

Z dotychczasowych ustaleń śledczych wynika, że chłopiec wpadł do niezabezpieczonego otworu wydrążonego podczas poszukiwań wody. Otwór został wykonany 18 grudnia, prawdopodobnie w sposób nielegalny.

2,5-letni Julen wpadł do dziury w trakcie zabawy z innym dzieckiem koło gospodarstwa należącego do członków swojej rodziny. Świadkowie twierdzą, że krótko po wypadku słyszeli odgłos płaczu Julena wydobywający się z głębi ziemi. 16 stycznia sonda wydobyła z otworu jego włosy.

RadioZET.pl/ElPais/PAP/BM