Zatrzymano snajpera, który planował zamach na premiera Hiszpanii

08.11.2018 18:05

Funkcjonariusze katalońskiej policji (Mossos d'Esquadra) ujęli mężczyznę, który planował zamach na premiera Hiszpanii Pedro Sancheza. Według ustaleń mediów zatrzymany jest "wyspecjalizowanym snajperem". W jego domu znaleziono 16 rodzajów broni.

Hiszpania. Zatrzymano snajper, który planował zabić premiera fot. PAP/EPA/BALLESTEROS, PAP/EPA/Mossos d'Esquadra HANDOUT

Chcesz śledzić takie informacje na bieżąco? Dołącz do grupy Kronika kryminalna Radia ZET na Facebooku

Jak poinformowały w czwartek dzienniki "El Mundo" i "Publico", zatrzymanie mężczyzny miało miejsce 18 września w położonej pod Barceloną miejscowości Terrassa.

Według "El Mundo" ujęty przez policję 63-letni mężczyzna miał w swoim domu szesnaście rodzajów broni palnej, w tym modele używane przez snajperów. Aresztowany mężczyzna był w przeszłości pracownikiem agencji ochrony. Dziennikarze określają go mianem "wyspecjalizowanego snajpera" i "radykała".

Zamiar dokonania zamachu na premiera zatrzymany Manuel M.S. ujawnił podczas jednej z rozmów za pośrednictwem komunikatora WhatsApp. W czacie brało udział sześć innych osób.

Głównym motywem planowanego zamachu na premiera Sancheza były uruchomione przez niego działania służące ekshumacji Francisco Franco. Manuel M.S. jest przeciwnikiem przeniesienia zwłok generała poza mauzoleum hiszpańskiej wojny domowej w Dolinie Poległych.

Rządzący od czerwca Hiszpanią socjaliści uznają przeniesienie generała za jeden ze swoich priorytetów. Według premiera pozostawanie na terenie mauzoleum w Dolinie Poległych ciała dyktatora, który zapoczątkował wojnę domową z lat 1936-1939, uwłacza pamięci ofiar tego konfliktu.

W środę premier Sanchez ogłosił, że pomimo przedłużającej się procedury administracyjnej jego gabinet zamierza przeprowadzić ekshumację Franco. Dodał, że przeniesienie ciała generała do nowego miejsca spoczynku może nastąpić w 2019 roku.

Główny problem w procedurze ekshumacji Franco stanowi opór rodziny zmarłego w 1975 roku generała. Zgodziła się ona na ponowny pochówek, ale pod pewnymi warunkami, wskazując na nowe miejsce spoczynku madrycką katedrę Almudena.

Potomkowie Franco, którzy oskarżają Sancheza o rewanżyzm, zażądali też organizacji pogrzebu z honorami państwowymi. Rząd nie chce przystać na te warunki.

31 października grób Franco w bazylice w Dolinie Poległych został pomalowany czerwoną farbą przez pochodzącego z miasta La Coruna artystę plastyka. Po zatrzymaniu przez strażników mężczyzna wykrzykiwał hasła przeciwko generałowi Franco. Twierdził też, że jego akcja "służy pojednaniu Hiszpanów".

RadioZET.pl/PAP/PTD

Oceń