Tragiczny finał poszukiwań Polaka. ''Miałam nadzieję ,że to nie mój Marcin''

04.11.2019 19:24
Marcin D.
fot. Facebook.com

Marcin D. z Nehrybki nie żyje. Rodzina Polaka poszukiwanego od ponad pół roku w Holandii przekazała w mediach społecznościowych tragiczną wiadomość. ''Miałam nadzieję do końca, że to nie mój Marcin'' - napisała matka 27-latka. 

Chcesz śledzić takie informacje na bieżąco? Dołącz do grupy Kronika kryminalna Radia ZET na Facebooku

Marcin D. zaginął w Holandii pod koniec marca br. Polak ostatni raz był widziany na komisariacie policji we wtorek, 26 marca. Dzień wcześniej miał pokłócić się z kolegą i oznajmić, że wraca do Polski. 

W nocy z 25 na 26 marca samotnie błąkał się po miasteczku Wieringerwerf. Sprawiał wrażenie zagubionego i przestraszonego. Na nagraniach z monitoringu stacji benzynowej widać, jak ogląda się za siebie i zmierza w kierunku lasu. 

Tragiczny finał poszukiwań zaginionego Polaka w Holandii

Zwłoki Marcina D. odnaleziono we wtorek, 22 października. Dramatycznego odkrycia w przydrożnym rowie dokonali przypadkowi robotnicy, którzy pogłębiali kanał melioracyjny w miejscowości Wieringermeer. W kwietniu holenderscy śledczy odnaleźli samochód Polaka. Auto stało na parkingu przy kościele w Middenmeer.

Informację o śmierci 27-letniego Polaka potwierdziła w mediach społecznościowych jego matka. 

''Z żalem i bólem piszę o tym. Miałam nadzieję do końca, że to nie mój Marcin. Że wróci do domu, przyjdzie do mnie, obejmie i powie: 'Cześć, matka'. Już go nie usłyszę, jak się śmieje, żartuje, nie zobaczę uśmiechniętej stale buzi. Przez wszystkie lata byłeś dobrym synem, martwiłeś się o mnie. Pytałeś nawet, co gotuję. Synu, tam, gdzie teraz jesteś, jest Ci dobrze, mojej rany nikt i nic nie zagoi" - napisała we wzruszającym poście. 

Zobacz także

RadioZET.pl/wp.pl