Zamknij

Siedem martwych koni znalezionych na łące. "To była wielka kula ognia"

01.10.2021 17:15
piorun zabił siedem koni
fot. Jack Ogier

Piorun zabił siedem koni w holenderskim Maarheeze. Jak relacjonuje Jack Ogier, właściciel stadniny Paardenrusthuis, gdy zobaczył na niebie "wielką kulę ognia", od razu pojechał na pastwisko. Na łące leżało obok siebie siedem martwych koni.

Jack Ogier przekonuje, że feralnego dnia był zajęty transportem paszy na zimę dla swoich koni. Po południu nagle zaczęło mocno grzmieć i padać, zerwał się silny wiatr. Po chwili 64-latek zauważył na niebie "wielkie kule ognia". - W pewnej chwili zobaczyłem w powietrzu ogień tak duży, jakby płonął dom (...) huk był taki, że nawet silnika w ciągniku nie słyszałem, tak mocno uderzały kule gradu - wspomina.

Gdy mężczyzna przybył na miejsce, przerażone konie biegały w różnych kierunkach. - Konie zwykle stoją tyłem do wiatru, żeby nie zamoczyć głowy - tłumaczył w rozmowie z lokalnymi mediami. Po kilku chwilach stado zaczęło wracać. Zwierzęta biegały jednak oddzielnie, a nie razem. Gdy konie były blisko, 64-latek zauważył w oddali leżące ciała.

Holandia. Uderzenie pioruna zabiło siedem koni

Jak się okazało, na pastwisku leżało siedem martwych koni, dokładnie obok siebie. - Konie zginęły od uderzenia pioruna. Potwierdzają to oparzenia i charakterystyczne przebarwienia pod ogonem - powiedziała Carolien van der Ploeg, weterynarz z Boschhoven Animal Clinic w Leende.

Piorun najprawdopodobniej uderzył w ogrodzenie elektryczne, w pobliżu którego stały zwierzęta.

- Łączyła nas wyjątkowa więź. Pomógł mi przejść przez bardzo trudny okres w życiu - powiedziała Rosalin Taormina, właścicielka czternastoletniego konia, który zginął od uderzenie pioruna. W materiale telewizji Omroep Brabant pokazano zdjęcia, przedstawiające klęczącą Rosalin tuż obok swojego martwego zwierzęcia.

RadioZET.pl/ polsatnews.pl/ nos.nl/ bd.nl