Zamknij

Polak zginął, ratując trójkę niemieckich dzieci. Jest zbiórka dla jego rodziny

07.08.2020 14:17
Zdjęcie ilustracyjne
fot. jambmoreira/Shutterstock

Holandia. Polak uratował trójkę dzieci, topiących się w morzu – donoszą zagraniczne media. Mężczyzna niestety zginął, pozostawiając trójkę własnych dzieci i żonę. Holendrzy uruchomili zbiórkę dla najbliższych naszego rodaka.

Polak uratował trójkę dzieci z Niemiec. W Holandii trwa zbiórka pieniędzy dla jego rodziny. Mężczyzna wyciągnął z morza trójkę tonących dzieci, jednak sam zginął i osierocił trójkę swoich dzieci w Polsce - informują holenderskie media. Jak dotąd udało się zebrać ponad 150 tysięcy euro.

Niderlandzki portal "RTL Nieuws" informuje, że kiedy Martina Janasz (22 l.) z Hagi usłyszała o śmierci Marcina, historia ją tak poruszyła, że zdecydowała się coś zrobić.

Marcin ma w Polsce troje dzieci i żonę. Był pracownikiem sezonowym, więc pomyślałam, że jego rodzina chyba nie jest w dobrej sytuacji. (...) Był jej żywicielem

- powiedziała.

Zobacz także

Dlatego uruchomiła kampanię crowdfundingową. Żeby mogła to zrobić, musiała dotrzeć do żony Polaka, który zginął.

Nie było to łatwe, bo miałam mało informacji o rodzinie. Ostatecznie udało nam się znaleźć jego żonę Monikę przez Facebooka

- powiedziała.

Polak uratował trójkę niemieckich dzieci. Zginął, zostawiając trójkę własnych dzieci

Żona Polaka - jak relacjonuje Janasz - była bardzo wzruszona faktem, że Martina skontaktował się z nią. Powiedziała też jej, że rozmawiała z mężem tuż przed wypadkiem.

Zobacz także

Chwileczkę, widzę dzieci w morzu. Myślę, że coś jest nie tak

- miał jej powiedzieć, po czym się rozłączył. Później odebrała telefon z informacją, że jej mąż nie żyje.

Zobacz także

Początkowo Martina liczyła na zdobycie tysiąca euro, ale w piątek rano kwota przekroczyła 150 tys. euro.

Zobacz także

Do tragicznego wydarzenia doszło w okolicach miejscowości Julianadorp. 37-letni Polak, który zmarł po tym, gdy uratował trójkę dzieci z morza, był migrantem zarobkowym. Dzieci, które wyciągnął z wody, należą do niemieckiej rodziny, która przyjechała do Holandii na wakacje.

Zobacz także

Polaka udało się wyciągnąć z wody na plażę, jednak po reanimacji i przewiezieniu do szpitala zmarł. Do tragicznego zdarzenia doszło na niestrzeżonej plaży, na której nie było żadnych flag informujących kąpiących się, że ryzykują, bo morze jest niespokojne.

Chcesz wiedzieć wszystko pierwszy? Dołącz do grupy Newsy Radia ZET na Facebooku

RadioZET.pl/PAP