Zamknij

Spalono punkt testowania na Covid-19. Policja zatrzymała ponad 130 osób

25.01.2021 07:09
spalono punkt testowania covid
fot. Twitter: Sigilux

Ponad 130 osób zostało zatrzymanych w Amsterdamie i Eindhoven podczas protestów przeciwko obostrzeniom epidemicznym. Demonstranci rzucali w policję kamieniami, do rozpędzenia zgromadzeń użyto armatek wodnych. W Urk spalono laboratorium przeprowadzające testy na koronawirusa.

Protesty przeciwko obostrzeniom epidemicznym w Holandii. Gdy zebrani na Placu Muzealnym w Amsterdamie demonstranci nie zastosowali się do wezwań policji do rozejścia się, protest został rozpędzony przez policję konną - relacjonuje agencja Reutera. Zatrzymano ponad 100 osób, które atakowały funkcjonariuszy kamieniami i materiałami pirotechnicznymi - poinformowały władze miejskie.

Protest był nielegalny i łamał zakaz zgromadzeń publicznych wprowadzony z powodu epidemii koronawirusa. Do demonstracji nawoływali m.in. restauratorzy wzburzeni przedłużającym się zamknięcia ich branży podczas trwającej w kraju kwarantanny - pisze Reuters.

Spalono punkt testowania na Covid-19. Protesty i starcia z policją w Holandii

W centrum położonego na południu Holandii Eindhoven protestujący wzniecali pożary i rzucali w policję kamieniami. Siły bezpieczeństwa użyły gazu łzawiącego i armatek wodnych, zatrzymano co najmniej 30 osób. Protestujący zdemolowali też jeden z dworców kolejowych, dlatego częściowo wstrzymano ruch pociągów - donosi agencja AP.

Niedzielne demonstracje to największy wybuch przemocy w Holandii od początku pandemii i druga niedziela z rzędu, gdy policja siłą rozpędzała demonstracje w Amsterdamie - przypomina Associated Press. 17 stycznia podczas protestów w Amsterdamie zatrzymano 143 osoby.

W Holandii od soboty obowiązuje wprowadzona z powodu szerzenia się epidemii godzina policyjna. Już pierwszej nocy za jej nieprzestrzeganie zatrzymano 25 osób i wystawiono 3,6 tys. mandatów. W nocy z soboty na niedzielę w położonej na północy Holandii miejscowości Urk grupa młodych osób obrzuciła policję kamieniami i spaliła tymczasowy punkt wykonywania testów na obecność koronawirusa.

"To nie tylko niedopuszczalne zachowanie, to także policzek dla lokalnego personelu medycznego, który robi wszystko, by pomóc ludziom w Urk" - skomentowały to wydarzenie lokalne władze.

RadioZET.pl/ PAP/ Twitter