Zamknij

Tłum gapiów nagrywał reanimację mężczyzny. Nikt nie pomógł w akcji ratunkowej

Redakcja
04.11.2018 20:01
Holandia. Tłum gapiów nagrywał reanimację mężczyzny
fot. Politiebureau Jan Hendrikstraat/Facebook

On tam leży umierając, a oni po prostu o filmują? - oburzała się mieszkanka holenderskiej Hagi, której mąż walczył o życie i był reanimowany. W tym czasie grupa 20-30 przechodniów nagrywała na smartfonach całe zdarzenia. Historię opisał jeden z policjantów, który starał się ratować mężczyznę. 

Chcesz wiedzieć wszystko pierwszy? Dołącz do grupy Newsy Radia ZET na Facebooku 

Jak podało BBC News, dramatyczne sceny rozegrały w środę w jednej z restauracji w Hadze. Policjant Gerwin Ouwehand wraz z kolegami starał się reanimować mężczyznę, który stracił przytomność. 

Zanim funkcjonariusze przystąpili do ratowania mężczyzny, Ouwehand rozmawiał z żoną nieprzytomnego. - On nie umrze prawda? - pytała funkcjonariusza, który wszystko opisał na Facebooku. 

Zobacz także

W pewnym momencie policjant zauważył, jak grupa około 20-30 osób nagrywała na swoich telefonach akcję reanimacyjną. Nikt z nich nie zdecydował się pomóc w ratowaniu mężczyzny.

- To po prostu nie może być prawda. On tam leży umierając, a oni po prostu o filmują? - bulwersowała się żona nieprzytomnego męża. Ouwehand starał się zawstydzić gapiów wybiegając na zewnątrz i tłumacząc ich niewłaściwe zachowanie.

Funkcjonariusz zdecydował się opisać w internecie całą sytuację ku przestrodze. "Wyobraź sobie, że to był jeden z Twoich bliskich. Jak być się czuł" - pytał policjant z Hagi.

Zobacz także

RadioZET.pl/BBC News/PTD