Katastrofa lotnicza w Indonezji: nurkowie wydobyli z morza czarną skrzynkę

Joanna Śpiechowicz
01.11.2018 11:41
Katastrofa lotnicza w Indonezji: nurkowie wydobyli z morza czarną skrzynkę
fot. PAP/EPA

Płetwonurkowie wydobyli z morza czarną skrzynkę rozbitego Boeinga 737 MAX 8, który rozbił się w Indonezji. Samolot należał do linii Lion Air. Do wypadku doszło w poniedziałek niedługo po starcie. Zginęło 189 osób.

Chcesz wiedzieć wszystko pierwszy? Dołącz do grupy Newsy Radia ZET na Facebooku

Czarna skrzynka jest w dobrym stanie, podały w czwartek indonezyjskie media. Skrzynkę wydobyli płetwonurkowie, zaangażowani przez Komitet ds. Bezpieczeństwa Transportu Powietrznego do zbadania dna morskiego, w miejscu, skąd dochodził sygnał dźwiękowy.

Skrzynka zawiera rejestrator lotu i urządzenie do zapisu rozmów w kabinie pilotów. Jest obecnie przewożona przez statek Baruna Jaya, na pokład którego dostarczyli ją nurkowie. Jeden z portali poinformował, że czarną skrzynkę znaleziono na głębokości 30 metrów, na dość zamulonym obszarze.

Wcześniej w czwartek zastępca prezesa Krajowego Komitetu ds. Bezpieczeństwa Transportu Powietrznego Haryo Satmiko potwierdził, że "ostry, brzęczący dźwięk, który może być sygnałem z czarnej skrzynki Boeinga 737 MAX 8, staje się coraz wyraźniejszy". O tym, że indonezyjskie służby poszukiwawcze odebrały domniemany sygnał z czarnej skrzynki samolotu, który rozbił się tuż po starcie z lotniska w Dżakarcie, poinformowano w środę.

Zobacz także

- Użyliśmy bezzałogowej sondy, dzięki której udało się zidentyfikować na dnie oceanu coś na kształt kadłuba samolotu. Zakładamy, że może to być część Boeinga - powiedział Satmiko agencji Reutera.

mid-epa07132610
fot. PAP/EPA

Samolot, należący do indonezyjskiego przewoźnika Lion Air, rozbił się w poniedziałek. Na jego pokładzie znajdowało się 181 pasażerów i ośmioro członków załogi. Nikt nie przeżył. Samolot leciał z Dżakarty do niewielkiego miasteczka Panglkal Pinang. Ekipie ratunkowo-poszukiwawczej udało się odnaleźć unoszące się na wodzie rzeczy osobiste pasażerów oraz niewielkie części samolotu.

RadioZET.pl/PAP/JŚ